Jestem duży !

 

Dzwoni telefon,domowy, z tajnym numerem, który zna tylko kilka osób. Wyświetla się napis:Agatka. Odbieram, mówiąc: – Jak tam minął dzień, córeczko.

Cisza. Za chwilęsłyszę sapanie. Już wiem, że to nie Agatka telefonuje, więc pytam: – Pawciu, corobisz?

Pawcio na to, zcharakterystycznym przeciąganiem samogłosek: – Babi Marta, tata śpiewa wtelewizorze, a ja zrobiłem siku.

– Do majtek zrobiłeś?

– Nie – mówi Pawcio głośniej niż przedtem.

– Aha, już wiem, do pieluchy zrobiłeś?

– Nie ! – Pawcio wrzeszczy.

– Na pewno zrobiłeś do pieluchy albo do majtek, bo tak zawsze robisz.

– Nie zrobiłem do pieluchy ! – wrzeszczy Pawcio i słyszę hałas, cooznacza, że wnuś traci cierpliwość i tłucze ulubionym brumem o podłogę.

– No to gdzie zrobiłeś?

– Zrobiłem siku do nocnika.

– Brawo, Pawciu – mówię – czy to znaczy, że ty już jesteś dużymchłopcem?

– Jestem duży i wyrzuciłem ciuchcię ( smoczek) do śmieciary  i pieluchy do śmieciary i kocham brumy, ikocham nocnik.

– A babcię też kochasz, Pawciu?

– Nie ! Jestem duży.

Kategorie: Inne

10 komentarzy

marcinwlondynie@op.pl · 21 lutego 2008 o 13:23

:-)wow! swietne:-)

~Basiulek · 21 lutego 2008 o 14:17

Fajnie, że Pawełek jest już duży…kiedy to było kiedy byłam w jego wieku…?? hmmm…dwanaście lat temu…ojj…pozdrawciam panią, Pawełka, Piotra i Agate :* http://www.ja-i-feel.blog.onet.pl

~Maja · 21 lutego 2008 o 14:24

No,w końcu trzeba dorosnąć,prawda?:)) Gratuluję odwagi wnuczkowi:))I serdecznie pozdrawiam:)

~aska · 21 lutego 2008 o 19:33

ma pani pocieche z tego wnuczka…teraz trzeba Pawciowi kupić coś fajnego….pozdrow.dla całej rodzinki…

~Zgaga · 22 lutego 2008 o 09:21

Zaczęłam sie zastanawiać, co to znaczy, że tata śpiewa w telewizji, wygoglowałam Panią i okazało się, ze Agaton-Gagaton jest żoną Piotra Kupichy! Ale ten świat mały 🙂 Bardzo lubię Pani książki (najbardziej „Kapelusz zawsze zdejmuję ostatni”) i jego piosenki !!!

~2811 · 22 lutego 2008 o 09:31

Pani Marto , zazdroszczę przeżyć. Ja ciągle czekam na wnuki . Synowie nie myślą o dzieciach . Młodszy oddaje się pasji ( http://www.teatrMomo.pl), starszy realizuje się w pracy ( wyczerpująca psychicznie ,brrrr.). Pozdrawiam cieplutko.

~2811 · 23 lutego 2008 o 07:40

podpis do komentarza nr 6 – Grażyna . Byłam w Bażantowie , Jadąc , usiłowałam wyobrazić sobie Pani spacery z psem . Okolice piękne . A swoją drogą , to bardzo mi brak takich spacerów . Moje ” dziewczynki ” odeszły dwa lata temu . Teraz mam koteczkę Miecię , która bardzo chętnie wyprowadza mnie nad staw . Pozdrawiam .

    Marta · 23 lutego 2008 o 08:21

    Podoba się Pani tam? W lesie ładniej. Ale dalej, wiec na co dzien z psem to tylko kolo Bazantowa. Serdecznie pozdrawiam. Z jakiego miasta pani pisze? Bo rozumiem, ze w Bazantowie to Pani znalazla się ot, tak.

~2811 · 23 lutego 2008 o 22:40

W Bażantowie szukałam pracy . Mieszkam w Katowicach niedaleko WPKiW. Dobranoc. Grażyna

~Kinga · 26 lutego 2008 o 18:13

Ma Pani uroczego wnusia 🙂

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.