Pozdrawiam w niedzielny wieczór.
Dzień był szary, bury i ponury. Pracowity, bo ja lubię dzień święty święcić pracą twórczą od rana do późnego popołudnia, z przerwą na obiad własnoręcznie przyrządzony. Oderwałam się dla higieny psychicznej, by zrobić pangę w sosie beszamelowo-koperkowym. Do tego jarzyny na patelnię ( uratował je Janusz, bo wrzuciwszy, zapomniałam).
Wieczór w Teatrze Korez, na monodramie „Kolega Mela Gibsona” w wykonaniu samego Dyrektora Dyrektorowicza, czyli Mirka Neinerta. Dla mnie bomba, ale o tym jutro, jeśli zdążę napisać rano, bo jutro też bardzo intensywnie. Papapa.
Moja Poezja w Salonie Muzyki i Poezji Anny Dymnej
3 listopada 2024, w niedzielę, godz. 11.00, Opera Śląska w Bytomiu, zapraszam. Katowiczanka, poetka i pisarka. Autorka ponad 50 książek. Nazwana przez krytyków mistrzynią literatury dla kobiet i „objawieniem” powieści młodzieżowej”. Poezja Marty Fox była tłumaczona Dowiedz się więcej
0 komentarzy