Dziennik lektur, Książki

Czytam i staję się wolny

Czytam i staję się wolny

„Czytam i staję się wolny” to hasło przewodnie tegorocznych 21. Międzynarodowych Targów książki w Krakowie. Są to słowa Fernando Pessoi, portugalskiego poety, który tworzył poezję w stylu i manierze wielu fikcyjnych, stworzonych przez siebie, poetów, których nazywał heteronimami. Z każdym nazwiskiem, którymi sygnował publikacje, skojarzone były cechy konkretnej osoby z przypisaną jej datą urodzin, wyglądem, temperamentem, poglądami literackimi i wyznawaną filozofią.

Nie planowałam w tym roku pobytu na targach w roli autorki, ale wydawnictwo Eperons-Ostrogi z Krakowa zdążyło z wydaniem mojego tomiku poetyckiego, który nosi tytuł „Lacrimosa”, więc przyjadę, by świętować i porozmawiać z Czytelnikami. Zapraszam w sobotę, o godz. 13.00. Będę na stosiku D 19 lub C 33.

Wydanie tomu poezji to dla mnie święto. Wierszy nie piszę „dla chleba”, przyfruwają do mnie albo nie. Kiedy to się zdarzy, zapisuję, a potem długo i mozolnie nad nimi pracuję. Nigdy nie śpieszę się z publikacją, czekam aż teksty się scukrują.

Lacrimosa  to: szloch bez łez, moja puszka Pandory, wszystko, co dla mnie ważne, wspomnienie emocji i pamięć, moje vanitas vanitatum. Jeszcze modlitwa, która o nic nie prosi.

Anna Gąsienica-Byrcyn, tłumaczka moich wierszy na angielski, związana z Saint Xavier University w Chicago, napisała taki blurb:

„Tymoteusz Karpowicz twierdził, że poezja Marty Fox przenosi tradycję miłości i śmierci Haliny Poświatowskiej do następnego poziomu,  bo porusza tematy bliskie kobietom dojrzałym, posiadającym wiedzę życiową i doświadczenie. Lacrimosa jest tego kolejnym potwierdzeniem, prowadzi przez piekło, a mimo to jest pełna nadziei”.

Polecić moje wiersze zechciał także krytyk, Karol Maliszewski:

„Zadziwia mnie wciąż odnawiająca się, błyskotliwa i zadziorna, energia poetycka Marty Fox, autorki, którą już nieodwołalnie i na stałe skojarzyłem z prozą. Narracje, pieśni, spostrzeżenia, migawki, wszystko to układa się w sugestywną całość, w której obok energii opowieści ważna jest medytacja nad przemijaniem, miłością, sensem życia, nad tym, co tracimy i nad tym, co w paradoksalny sposób zyskujemy. Mało który powrót do pisania wierszy bywa aż tak udany”.

Dziękuję Wydawcy za pięknie wydaną książkę, za wnikliwe pochylenie się nad moimi wierszami, za długie rozmowy.

Jestem wzruszona i czuję się odświętnie.

Byłabym wdzięczna, gdyby Czytelnicy zechcieli podzielić ze mną to wzruszenie i przeczytać mój tomik „Lacrimosa”. Powoli, codziennie jeden wiersz.

 

in / 212 Views

2 komentarze

  • Mila 26 października 2017 at 20:24

    W końcu jest. Doczekałam się 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

    Reply
  • Marta 27 października 2017 at 11:08

    Dziękuję, Milo.

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *