Bez kategorii

Zakochaj się, mamo, rozdział 1

Do: Tomasz
Od: Sara
Temat: Pianista na plaży
Proszę Pana,
czy słyszał Pan, że po plaży na wyspie Thasos błąkał
się obcy człowiek, który bynajmniej nie wyglądał na
turystę?
Cóż było dziwnego w tym człowieku?
Miał przemoczone ubranie i sprawiał wrażenie
zagubionego. Nie dość, że przybysz nie miał przy
sobie niczego, co by go pozwoliło zidentyfikować, to
jeszcze z jego ubrania wycięto wszystkie metki. Podano
tę wiadomość w prasie i na portalach internetowych.
Dreptał później wąskimi uliczkami Theologos,
wzbudzając zainteresowanie mieszkańców małej
wioski ze zniszczonymi kamiennymi domami, których
charakterystyczne dachy kryte były łupkiem.
Nie mówił, jedynie patrzył na ludzi wystraszonymi
oczami.
A kiedy podano mu kartkę papieru i długopis,
bardzo starannie narysował fortepian. Posadzono go
więc przy instrumencie i wtedy dał wirtuozerski koncert
muzyki poważnej.
Jaki utwór zagrał?
Ciągle o tym myślę, proszę Pana.
Byłam w Theologos.
Dlatego z łatwością wyobrażam sobie uliczki, którymi
błądził dziwny przybysz.
Może przystanął przy którejś z tawern, bo zwabił
go zapach duszonej jagnięciny?
Lub też poczuł zapach miodu dochodzący z którejś
pasieki?
Wiele ich tam było, kiedy w zeszłym roku zwiedzałam
wyspę z ojcem.
Sara

in / 19 Views

Brak komentarzy

Napisz swoją opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *