Bez kategorii

Wszystko się zmienia

Nie sposób nadążyć, tak szybko wszystko się zmienia.
Mam się czemu dziwić, urodziłam się przecież w 7 lat po wojnie, II światowej. Zamieszkałam w Katowicach, które wkrótce stały się Stalinogrodem. Chodziłam do szkoły, w której obowiązywał rygor, także mundurkowy, granatowe fartuchy, białe kołnierzyki, tarcze, berety. Dochrapaliśmy się dla naszych dzieci wolności. Dziś można chodzić w czym bądź, włosy mieć do pasa albo wcale, co tam komu do jemu. A młodzi marzą, by się dostać do szkół mundurowych.
Kiedyś tylko dla meneli „spod budki z piwem” zastrzeżone były pewne wulgaryzmy. Po nich się rozpoznawało społeczny margines. Dziś każdemu wolno, język wulgarny bynajmniej nie stygmatyzuje, więc co się dziwić, że przedszkolaki potrafią.
Pić to mleko, czy nie pić? Szkodzi dorosłym czy pomaga?
Szczepić się czy nie szczepić?
Kochać siebie czy nie kochać? Bo za bardzo też bez sensu, wtedy nie ma miejsca dla innych.
Jeść masło prawdziwe czy roślinne?
Unikać jajecznicy z odpowiedniej ilości jajek, bo to cholesterol? Ale czy widział ktoś cholesterol? Albo witaminę?
Myśleć o dobru społecznym czy swoim?
Chronić swoją prywatność naprawdę? Czy tylko markować? Jak żyć, aby było lepiej?
Internet ósmy cud świata, to prawda, takoż cyfrowa telefonia. Może to i dobrze, że nie wszędzie jest zasięg, czasem trzeba się wdrapać na górę.
Jedno jest tylko niezmienne: mimo 1200 znajomych na Facebooku, nadal mam tylko kilkoro przyjaciół. Nie sposób więcej, bo jak o nich dbać? Skąd wziąć więcej czasu na pielęgnowanie przyjaźni? Jak dobrze, że nie ma limitu na miłość. Jakoś dziwnie pączkuje, kiedy przybywa osób do kochania.

in / 68 Views

12 komentarzy

  • romantic.books.love 6 września 2013 at 01:32

    Świetny wpis. Zapraszam do siebie. http://romancebooks.blog.pl/

    Reply
  • 1 2

    Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *