Bez kategorii

Trzy opinie o „Izie Anoreczce”, czyli ambitna matka, tajemniczy Borys i SŁONECZKO

Trzy opinie o „IzieAnoreczce”, czyli ambitna matka, tajemniczy Borys i SŁONECZKO

(z listówCzytelników)

 

„To bardziejjest książka o matce, która ma tyle ambicji w sobie, że przenosi ją na córkę.Jej się nie udało zostać modelką, to może choć jej ćorka błyśnie ! Czekałam nachwilę, kiedy Iza się wścieknie, kiedy wykrzyczy, że woli zabawę z koszatniczkąniż kolejny peeling”. Nie doczekałam się. Ale skoro pani kończy książkęliterami CDNN, co znaczy ciąg dalszy nastąpi niebawem, to może się doczekam”

„tI”, coznaczy „też Iza”

 

„Kim jestBorys? Czuję, że skrywa w sobie jakąś tajemnicę.

Zuzka

 

„Podobają misię dialogi, cięte riposty Izy ( mnie zawsze za późno przychodzi coś mądrego dogłowy). Podobał mi się bardzo rozdział o przytulankach i seksie. Ciekawajestem, jak odbiera to młodzież, nie tylko ta grzeczniejsza, czytająca. Chociażtemat seksu oralnego nie musi ich szokować, skoro bawią się w SŁONECZKO.Ostatnio czytałam o takiej zabawie w grupie gimnazjalistów.

SI

 

Komentarz: Hmmmm.Hmmmmmmmm.

Zdradzę tytułkolejnej części książki „Iza Buntowniczka”, już ustalony z Wydawcą.

O, tak, Borys,jest ciekawy, coś skrywa, tak i ja czuję, tyle że jeszcze nie wiem co.

Zabawa wSŁONECZKO? Oj, oj, czegoś nie wiem.

Chyba że macoś wspólnego z dawną „BUTELKĄ”, o której to krążyły legendy w mojej młodości.Nawet teoretycznie nie zgłębiałam tematu, bo daleka jestem od grupowychuniesień i wszelkich integracji. Bardzo nabożnie traktuję miłość, nawet tę,której się wydaje, że jest miłością, więc seks-shopowe wygłupianki mnie niebawią.

in / 48 Views

8 komentarzy

  • ~Liliana 3 czerwca 2010 at 11:08

    Warto wiedzieć czym jest gra w Słoneczko, zwłaszcza jeśli pracuje się z młodzieżą. Butelka przy tym to niewinna zabawa. Jakiś czas temu, przez Słoneczko, pięć gimnazjalistek zaszło w ciążę. Co gorsze – żadna nie wie z kim, wszystkie tego samego wieczora. To jest niestety skutek złej edukacji seksualnej i nabierania wody w usta w temacie seksu.

    Reply
  • ~Pati 3 czerwca 2010 at 17:58

    O, matko i córko! A niektórzy mówią, że pani Fox pisze książki, ktore nie są dla mlodziezy, bo tam się calują i nie tylko. Ja wiem, co to jest sloneczko.

    Reply
  • ~Elwira 3 czerwca 2010 at 20:27

    Ja w sumie zazdroszczę Pani,że nie wie Pani, co to zabawa w słoneczko. To obrzydliwe i kompletnie tego nie pojmuję. Brak szacunku dla siebie samego i utrata poczucia wartości miłości, jeśli tak można to nazwać. Mam 17 lat, wiec jestem niewiele starsza od środowiska, w którym jest to popularne. Dlaczego, coś tak pięknego jak miłość i seks staje się tak niszczone, brudzone.I przypomina mi się tutaj pani wpis na blogu odnośnie seksu i mój komentarz, który później Pani cytowała i zastanawiam się…dlaczego do ludzi nic nie dociera? Okropieństwo. I właśnie piszę artykuł do młodzieżowego portalu na ten temat…i nie jest to łatwe. Choć przeważnie piszę szybko.

    Reply
  • ~Polaaa 4 czerwca 2010 at 18:58

    Mnie bardzo wciągnęła ta książka ;D

    Reply
  • ~Jaroslaw 5 czerwca 2010 at 16:13

    Polaa…wspaniale,ze czytasz ksiazki.One wzbogacaja duchowo..no i slownictwo! Tak trzymaj zawsze!! Pozdrawiam jarek.Jaroslaw

    Reply
  • ~julka 6 czerwca 2010 at 09:44

    Ja niestety jeszcze nie czytałam Pani książki:( Ale jak tylko fundusze pozwolą, to na pewno się w nią zaopatrzę:) Co do „słoneczka” , to dowiedziałam się o tej sprawie z wiadomości i przez tydzień byłam w ciężkim szoku, chyba nadal nie mogę się pozbierać i proszę mi uwierzyć, też wolałabym nie wiedzieć co to za”zabawa”. Pozdrawiam i życzę słonecznej niedzieli:)

    Reply
    • ~Jarek 6 czerwca 2010 at 13:27

      No jasne Julka!!! Czyz nie piekniejsza jest nasza urocza,sloneczna niedziela?wspolnie spedzona z rodzina,na pasazu…w paku…na lodach waniliowych czy jakichs tam??? Czy amerykanska kultura musi w nas pompowac to co najgorsze i najobrzydliwsze?? czym sie zachwycamy?? „sloneczkiem” pozostawiajac wlasne wartosci i wlasna kulture? Pozdrawiam Cie Julka i oby SLONCE swiecilo Ci zawsze…i czytaj ksiazki…jakiekolwiek masz.Pozdrawiam

      Reply
    • ~Iskierka 7 czerwca 2010 at 00:17

      czytaj, czytaj:))) ja może niepotrzebnie uśwadomiłam p. Martę…Do dziś dnia nie mogę wyjść z szoku…z drugiej str co tu sie dziwić: galerianki, wpływ tv…etc. Dobrze, że choć garstka (a moze jest ich wiecej?!) młodych, pieknych żyje w innym swiecieSciskam:***Moja niedziela pod znakiem „teorii aspektu w jezyku francuskim”

      Reply

    Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *