Bez kategorii

Prezenty, spotkania, migotania

 

Prezenty, spotkania, migotania

 

 

     Kupiłam prezenty dla wnuków z okazji Mikołaja i pod choinkę.

W tym roku z prezentami jestem do przodu, ale z choinką dotyłu. Ani Mikołaj się jeszcze nie wspina po balkonie, ani choinka nie stoi wpokoju. Nie nadążam. Odreagowuję intensywne życie jesienno-promocyjno-targowe,związane z premierami „Kobiety zaklętej w kamień” i „Karoliny XL zakochanej”.Nie poczułam jesieni. Nie było tej złotej. W środku października dopadła mniezima, a teraz, choć ciepło, pusto na drzewach i nie pachnie słońcem i liśćmi.

       Układam plan spotkań z pisarzami w katowickiej bibliotece wNowym Roku. Zamykam stary rok.

Łapię oddech, czytam i  czytam. 

Pomiędzy myślę jak pozbyć się 2 kilogramów, które przysposobiłam sobiepodczas podróży. Moja metoda: nie jeść pieczywa. Mam nadzieję, że i tym razemsię uda i nadal wytrwam w tej samej wadze, co udaje mi się już 6 lat.

       Remek za chwilę rozpoczyna promocję „Hotelu Europa” wTeatrze na Woli. Próbowałam na nimwymóc, aby nie był za miły dla swoich fanek. Ale on jest odporny pedagogicznie. Inna rzecz, że książkajest świetna, a rozmowy do pozazdroszczenia. Szczególnie z Anna Prucnal, TomirąKowalik,  Cesarią Evorą,  Zdzisławem Beksińskim. Aż żal, że ze mną takR. nie porozmawia „do druku”, za długo się znamy i za bardzo, więc jak siebieznam, próbowałabym stworzyć kolejną wersję Marty Fox.

 

      Ukazał się nowy numer pisma „Migotania, przejaśnienia”.

Dużo poezji. Także wiersze Grzegorza Kwiatkowskiego – linki dojego tomików po prawej stronie na blogu.

 

in / 12 Views

3 komentarze

  • ~Anita 1 grudnia 2009 at 11:05

    No to wyruszam do Empiku, by kupic „Migotania…” Lubię to pismo.

    Reply
  • ~krycha516 1 grudnia 2009 at 13:04

    Witaj, Marto! No i dobrze, że nie masz jeszcze choinki, bo co za urok świąt, jak choinka na miesiąc do przodu, stoi w kącie ubrana. Remka książka u nas nie do dostania. Muszę pojechać do większego miasta, to może mi się uda ją kupić. Jeżeli chodzi o zrzucenie 2kg,to wybrałaś bardzo dobrą metodę , bo nie ma nic skuteczniejszego, jak nie łączyć węglowodanów z tłuszczami. Pozdrawiam i mocno ściskam,Krystyna

    Reply
  • ~Magda 4 grudnia 2009 at 11:24

    na te „przybyłe” 2 kilogramy to zalecam dietę cud: jeść wszystko bez ograniczeń, a jak się schudnie, to będzie cud 🙂 pozdrawiam 🙂

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *