Bez kategorii

Nie spełniłam oczekiwań matki

      Niespełniłam oczekiwań matki

 

      Z soboty naniedzielę byłam gościem I programu Polskiego Radia, w  czasie audycji nocnej, trwającej od północy dogodziny trzeciej nad ranem. Moja powieść „Kobieta zaklęta w kamień” stała się pretekstemdo rozmowy o tym, co może się z nami stać, gdy żyjemy tylko dla zaspokojeniawymagań i oczekiwań otoczenia, gdy nie słuchamy się siebie, ale spełniamywyłącznie potrzeby innych: na polu zawodowym, rodzinnym, emocjonalnym.

     Siedziałam sama w studiu kameralnym Radia Katowice i dzięki cudomtechniki zostałam połączona ze studiem w Warszawie, z Małgorzatą Radochą, dziennikarką prowadzącą. Rozmawiałyśmy tak, jakbyśmy siedziały obok.Słuchacze telefonowali i włączali się do tej rozmowy.

 

Oto ostatni telefon (kobieta koło 50-tki) o miłym głosie:


     Ja też, należę do tych, którzy nie spełnili oczekiwań, niestety.Podobnie jak pan Piotr nie spełniłam oczekiwań matki, która pragnęła, abymwyszła za mąż i miała dzieci.

   Zostałam tak wychowana, że szukałamczłowiekauczciwego, mądrego, wykształconego, religijnego, praktykującego katolika. Latamijały i żaden z moich konkurentów nie spełniał tych oczekiwań, nie podobał sięmatce, więc i ja się z nim nie wiązałam. Teraz już jest za późno. Choć możenie, bo moja koleżanka wyszła za mąż, mając lat 65, a ja mam mniej.

     Tak więc do teraz mama mi wypomina, że jestem sama. Ale tak widocznie musiało być i nie ma tegozłego, co by na dobre nie wyszło. Gdybym miała rodzinę, nie miałabym tyle czasudla mamy, co mam teraz. Mama jest osobą bardzo chorą i opiekuję się nią, codwie godziny muszę jej podawać leki, zmieniać pampersy, I tak dalej, na pewnopani wie, co trzeba robić przy starej i chorej kobiecie. Więc niby mamęzawiodłam, nie spełniając jej oczekiwań, ale przynajmniej teraz mogę jej zadośćuczynić,opiekować się nią i jestem bardzo szczęśliwa. Bo kto by to robił, gdyby nie ja,prawda?

 

     Po chwili milczenia powiedziałam: – Bardzo mi przykro, że pani mamajest ciężko chora, ale nie wierzę pani. Nie wierzę, że pani jest szczęśliwa.Jest pani bardzo zasznurowana.

in / 22 Views

4 komentarze

  • ~Emilia 8 września 2009 at 20:26

    Wielce droga mi Pani Marto! Z soboty na niedzielę byłam w siódmym niebie mogąc słuchać Pani przeuroczego głosu i mądrych wypowiedzi! Z niepokojem czekam na książkę ,już zapowiedziałam znajomym kobitkom,że czeka nas uczta intelektualna.Jest Pani moją ulubioną Pisarką,a że równolatką,to Swięta Rita często mi towarzyszy.Problemy o których Pani pisze,raczej mnie nie dotyczą ,w dojrzałości nieźle sobie radzę,ale ,że troszkę lubię podglądać i się przyglądać(może na zasadzie fajnie,że to nie o mnie nie dotyczy…)pochłaniam tego typu literaturę.Jestem,też stałym gościem Pani blogu.Tak więc z wyrazami najwyższego uznania ,kłaniam się nisko Emilia z wielkopolski:) PS:Mam marzenie:pragnę być na spotkaniu autorskim z Panią,na pewno mi się to uda.

    Reply
    • ~Marta 8 września 2009 at 21:15

      Pani Emilo, dziękuję za te słowa. Często bywałam w Wielkopolsce na spotkaniach. W tym roku już chyba nie będę, choć może na targach w Poznaniu, ale to w grudniu te targi.Skąd Pani wiedziała, ze będzie ten program w Radiu? Naprawdę Pani słyszała i nie spała w nocy? Wróciłam do domu o 3. 30. W niedzielę czułam się, jak przewinieta przez wyzymaczkę. Gdzie te czasy, kiedy prowadziłam nocne audycje i byłam nocnym markiem? Teraz mam całkiem na odwrót. Serdecznie pozdrawiam.

      Reply
      • ~Emilia 9 września 2009 at 22:58

        Dziękuję za odpowiedź.Na audycję trafiłam przypadkiem.U mnie odwrotnie,kiedyś byłam skowronkiem,a teraz często spędzam początek nocy z radiem przy poduszce,hi hi miast przy małżonku…Troszkę mi wstyd,że posądzi mnie Pani i lenistwo -czytaj wyżej:)ale może w Katowicach uda mi się Panią ujrzeć,jak będzie wyglądało spijanie soczków po za pewnie udanej premierze Kobiety zaklętej w kamień.Gotowa jestem wsiąść do samochodu i popędzić!Pozdrawiam serdecznie,życzę dużo zdrowia i spokoju,oraz wielu pomysłów i sił do dalszego dawania nam wiele do przemyśleń.Emilia,która nie daje się zakląć.

        Reply
  • ~Kasia 8 września 2009 at 21:28

    Szacunek za szczerość.

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *