Bez kategorii

Czego się boją pisarze w roku 200*?


Czego się bojąpisarze w roku 2008 ? – to pytanie zadał „Dziennik”wielu znanym pisarzom. Oto, co odpowiedzieli niektórzy ( mój wybór):

 

ElfriedeJelinek
Boję się wojny z Iranem. Mam też nadzieję, że fanatycy wszystkich religii iideologii spotkają się z moralnym potępieniem na całym świecie.

 

OksanaZabużko
Największa obawa: dojrzewający reżim faszystowski w Rosji pójdzie w jakimśjeszcze groźniejszym kierunku, zwłaszcza że reszta świata, podobnie jak wobecNiemiec w 1933 r., nieszczególnie przejmuje się tą sprawą. Historia siępowtarza, a nam nie chce się nawet dostrzec identycznych schematów.

 

JosefSkvorecky
Największa obawa: że Amerykanie wybiorą złego prezydenta.

 

IsmailKadare
Najbardziej obawiam się odnowienia konfliktu na Bałkanach.


Stefan Chwin
Niepokoi mnie konflikt między imperiami – Rosją i Stanami Zjednoczonymi – trwanadal i wszelkie opowieści o końcu zimnej wojny można między bajki włożyć.

 

JonathanCarroll
Największa obawa: że George Bush zrobi coś niebezpiecznego na zakończenieprezydentury – takiego jak wojna z Iranem.

 

DubravkaUgresić
Boję się zgłupienia tego świata.

 

HenrykGrynberg
Boję się nowych ludobójczych zamachów na cywilizację przez opętańców, którzypodobno nie reprezentują islamu, ale nieodmiennie są muzułmanami, a ich wyczynynie spotykają się wcale z masowymi protestami ich współwyznawców, którzy masowoi gorąco protestują przeciwko każdej innej obrazie ich religii.

 

JanuszGłowacki
Boję się, że znikną zawiść, głupota, fanatyzm i nienawiść, i w ogóle już niebędzie wiadomo, czego się trzymać. Ale wierzę w człowieka i mam nadzieję, żeczłowiek do tego nie dopuści.

 

JerzyPilch
Moim największym strachem jest to, że Cracovia spadnie do drugiej ligi. Mojąnajwiększą nadzieją jest więc, że nie spadnie do drugiej ligi.

 

Kocham Pilcha ! Na jegopoczucie humoru i dystans wobec pytań w kwestii zasadniczej – zawsze mogęliczyć.

Głowacki też trzyma fason,prawda?

in / 88 Views

4 komentarze

  • ~Jula 16 lutego 2008 at 17:05

    Tak , pisarze się boją, chociaż Polacy , jak zwykle trzymają fason.Hihihi..Pan Jerzy Plich zupełnie się odciął , angażując się w swoją prywatną fobię.Hahaha…Natomiast Pan Janusz Głowacki, niech będzie spokojny, na pewno człowiek go nie zawiedzie.Heheheh …Natomiast ja dołożę do tego ,że Wszyscy powinniśmy się bać wariatów. Ludzie nie wytrzymują !!! I najgorsze jest to, że nikt nie wie Kto Nim Jest(wariatem).Dopiero co, dowiedziałam się z jednego bloga, koleżanka ,która go prowadzi , cudem uniknęła śmierci, bo jakiś wariat (polskiego pochodzenia), na jej uczelni strzelał do ludzi.Ona studiuje w NIU w USA.Całe szczęście ,że w Polsce jeszcze nie ma, pozwolenia na broń.Chyba?…

    Reply
  • ~Justyna z Czarnej Białostockiej 17 lutego 2008 at 11:28

    Chciałam napisac do Pani wiadomość ale na tej stronce nie mogę znaleść nigdzie księgi gości albo czegoś w tym rodzaju. Właśnie jestem podczas czytania książki “Coraz mniej milczenia” i jestem bardzo zachwycona… zachwycona nie tym co się w niej dzieje ( bo jest to smutne i przygnębiające w jakiś sposób) ale z tego względu,że sytuacje opisywane są w taki lekki sposób… Pierwsza bohaterka- Danusia pod koniec wywiadu napisała coś takiego “Ciekawa jestem, czy któryś z czytelników pani książki,czytając ten roździał,przypomni sobie ze swojego dzieciństwa to, o czym chciał zapomnieć, a mu się nie udało”. Tak właśnie było. Przypomniałam sobie wiele chwil,które były dla mnie bolesne… nie tylko te które przydarzyły się w domu ale także te w szkole… gdzie każdy poniżał mnie i wyśmiewał… Pani jest bardzo mądra i czytając Pani książki jestem przekonana,że potrafiłaby Pani zrozumieć wiele moich problemów … a także problemów innych osób :* WIELKI PODZIW i pozdrowienia :*:*:*

    Reply
  • ~Mila 17 lutego 2008 at 12:45

    A Pani czego się boi w 2008 roku?

    Reply
  • ~Ponurak 18 lutego 2008 at 11:52

    Cóż… Taką mamy literaturę, jak pisarzy, którzy ją tworzą. Nie jestem pisarzem, ale boję się Masłowska znów dostanie NiKE, że Witkowski napisze książkę i wszyscy padną na kolana. Boję się, że mój świat, gdzie uciekam w marzenia, ciągle się kurczy. Bo z przyzwolenia nie wiem kogo, kreuje go wszechobecna bylejakość i “dodyzm”. Nisko mi wisi i powiewa czy Cracovia spadnie, czy nie. Tylko po co ta poza? …czy to jest miłość, czy to jest kochanie… Głupota, czy lekceważenie czytelników? Humoru tu nie widzę. A jak Głowackiemu przystawią pistolet do GŁOWY i zastrzelą za kilka dolców na działkę prochów … To naprawdę niczego się nie będzie bał. Na to może liczyć. A ja się boję … Odsyłam do “Życie przed sobą”. Nie trzeba mieć powodu, by się bać.

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.