Bez kategorii

Pisarz o pisarzu, fryzjer o fryzjerze

Pisarz o pisarzu, fryzjer o fryzjerze


      Staram się nie oceniać, nie krytykować innychpiszących. Teodor Parnicki mawiał: „niech szewc nie ocenia szewca, a pisarz pisarza”. Jeślipisarz krytykuje pisarza, jeśli wytyka mu błędy,  jeśli recenzuje, to tak, jakby chciałpowiedzieć:  ty jesteś do niczego, za toja jestem świetny.

       Czasem jednak wypowiadam się natemat przeczytanych książek, ale tylko tych, które mnie porwały, oczarowały, zainteresowały, których nie zapominam z dniana dzień, a rozmyślam o nich, powracam do podkreślonych fragmentów.

       Mamszczęście do recenzentów, co nie znaczy, że wszystkie oceny były tylko iwyłącznie pozytywne. Jedna z nich zrównała moje powieści „Magda.doc” i „Paulina.doc”z ziemią. Kto ją napisał? Pisarka. I to w dodatku pisarka, uprawiająca „powieśćdla młodzieży”. Przyszła kiedyś na moje spotkanie w warszawskiej bibliotece.Była pierwszą, która zadała pytanie: – Czy pani czytała moją recenzję? –Oczywiście– powiedziałam – bo nie udaję, że ni interesuje mnie to, co o mnie piszą. – I co?– zapytała pisarka. – Zabolała mnie ta recenzja – powiedziałam – ale oczywiściema pani rację. Pisarka nie spodziewała się tego, że jej przyklasnę. Rozkokosiłasię wygodniej w krześle, ale też nie wiedziała, co powiedzieć dalej. – Ma panirację – powiedziałam raz jeszcze. – Swoją – dodałam.  – A ja mam swoją.

       Na sali byłowielu studentów z UW i to oni wzięli mnie w obronę, wytykając pani pisarcebłędy rzeczowe, które popełniła i ewidentną złośliwość, wynikającą z dzikiejzawiści, bo tylko to mogło ją aż tak ponieść w zacietrzewieniu, by powiedzieć,że Marta Fox epatuje swoimi doświadczeniami erotycznymi i by Magdę, tytułową bohaterkępowieści, nazwać zdzirą, której się udało.

       Och,droga pani pomyślałam sobie wtedy: – Cóż pani może wiedzieć o moich erotycznychuniesieniach? Chciałabym kiedyś umieć je przynajmniej w połowie tak dobrzeopisać, jak je przeżywałam.


       Wczorajbyłam u fryzjera. Namówiła mnie Agatka. Super salon, mama, stamtąd nawetnajwiększa potwora wychodzi jak królewna. Cóż innego mi pozostało, jakspróbować. Wytłumaczyłam, co i jak. Pani była przemiła, choć za bardzogadatliwa. Obłożyła się nożyczkami i innymi narzędziami zbrodni. Dziabnęła tu, dziabnęłatam. Rach, ciach, jak Edward Nożycoręki. – Kto też pani te włosy przycinał? Fryzjer– odpowiadam. – Fatalnie, fatalnie – pańcia kręci głową. I wtedy pomyślałamsobie, że „chamstwa nie zniesę”. Jak się nie zerwę z fotela, jak się nieodmotam z fartuszków, jak nie szurnę nimi w kąt. Cap kurteczkę z kapturkiem ido drzwi. Pańcia za mną. – Co się stało? – Co się stało? – Nic, proszę pani. Poprostu nie cierpię, jak ktoś zamiast mnie strzyc, jak najlepiej,  krytykuje pracę tego, który mnie strzygłpoprzednio.

       Teraz minic innego nie pozostaje, jak lansować modę na wyskubaną fryzurę. Buuuu.

 

in / 25 Views

19 komentarzy

  • ~Lena 15 listopada 2007 at 17:14

    Po przeczytaniu książek magda i paulina moge stwierdzic z całą bewnościał że ja i moja mama przeżyłyśmy podobną historie.moj a-meil: lena1819@interia.pl

    Reply
  • ~Zosia 16 listopada 2007 at 09:54

    Przeprasza za prywate na blogu p.Marty 🙂 ale gdzie jest ta Górka z tym masażem 🙂 ??to do Jany oczywiscie.a Marta wyskubana czy nie zawsze fajnie wyglada..no i czapki i kapelusze lepiej na takich fryzurach leżą 🙂

    Reply
    • Marta 17 listopada 2007 at 12:32

      Gorka jest w Kostuchnie, gabinet kosmetyki, fryzjer, na wprost restauracji Anna Maria. Pozdrawiam.

      Reply
      • ~Zosia 18 listopada 2007 at 10:47

        dziekuję :-)pieknej niedzieli..

        Reply
  • ~nieśmiała 16 listopada 2007 at 15:25

    Witam panią:D.Dzisiaj nas pani odwiedziła w chojnowskiej bibliotece miejskiej, byłam na tym spotkaniu naprawdę bardzo się podobało. Jest pani niezwykłą osobą;D. po tym spotkaniu mam zamiar przeczytać pani książki „Magda doc”, paulina doc” i ta książkę na faktach:pp. naprawdę zaimponowała mi pani osobowością jak i książkami przez panią napisane;pp p.s- a fryzurka naprawdę superowa;pp. pozdrawiam gorąco:**

    Reply
  • ~madelaine701 16 listopada 2007 at 17:51

    Pani Marto … Ja również byłam na tym spotkaniu w chojnowskiej bibliotece miejskiej i szczerze musze powiedzieć, że jest pani bardzo ciekawą osobą … Narazie przeczytałam tylko jedną książke pani autorstwa… Była to książka pt. „Niebo z widokiem na niebo” … Przeczytałam ją w kilka godzinek tak mnie wciągneła i nie zamierzam poprzestać na tej jednej książce … Pozdrawiam :))

    Reply
    • ~Marta 17 listopada 2007 at 13:22

      Dziękuję. Mam nadzieję, ze przeczytasz takze inne moje ksiazki. Cieszę się, ze mam nową czytelniczkę. Pozdrawiam.

      Reply
    1 2

    Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *