Bez kategorii

Złota Jesień

Złota jesień na Wschodzie Polski: Zamość, Lublin, Tomaszów.

Intensywnie emocjonujące spotkania. Biblioteki kwitną, ludzie czytają: młodzi i tak zwani dorośli. Wczoraj zabłądziłm nocą, nie włączyłam GPS-a, a koleżanka twierdziła, że trafi. Hihi, trafiła w pole buraków cukrowych. A tu noc ciemna i głucha. Kiedy wreszcie odnalazłysmy pałac w Bronicach, byłysmy umęczone i głodne jak 10 wilków. Zjadlysmy pól bochenka chelba, pół kilo kiełbas, ser, ogórki, pomidory. Do tego wiadro herbaty. I nie sniła nam się zadna biała dama. Ani żaden rycerz, buuu.

in / 191 Views

17 komentarzy

  • ~Jula 18 października 2007 at 16:17

    Tak,życie jest jednak zbyt stresowe,żeby utrzymać dietę ;).

    Reply
  • ~sil 18 października 2007 at 16:19

    szkoda, że w moje strony Pani nie zawita, Pani Marto, jesień w Wielkopolsce też może być piękna.

    Reply
    • Marta 20 października 2007 at 20:17

      W Wielkopolsce bywałam wielekroć. Tej jesieni już nie zdążę, to prawda. Ponoc w wielu miejscach spadl już snieg. Pozdrawiam.

      Reply
  • ~Sumire 18 października 2007 at 16:42

    A czy kiedyś zawita Pani w Trójmiejskich progach? Jesień nad morzem jest przepiękna… a i tam jest mnóstwo Pani czytelników 🙂

    Reply
    • Marta 20 października 2007 at 20:18

      Chciałabym. Uwielbiam Gdansk i Sopot. Mieszkalam tam kiedys przez 2 lata. Pozdrawiam.

      Reply
  • kasia.psycho@vp.pl 18 października 2007 at 17:27

    Owiana przelotnym spojżeniem, głębokim zamyśleniem nad …Owiana przelotnym spojżeniem, głębokim zamyśleniem nad sensem kochania słusznością oddania.. Małe dłonie zmarznięte trzymają myśli zwiniete. Włosy rozwiane oczy zakochane a jednak poważne mimo wszystko uważne. Tuli w zapomnieniu rozmyśla w głębokim milczeniu. Znasz ją..? Widzieałeś jej zielone oczy? Trzymałam ja za rękę gdy sie rodziła.. a umierała tamta bestroskaNie wiem po co, może dla tego że chcę żeby ktoś na prawde utalentowany mnie wreszcie ocenił, a nie kolezanki ze szkoły- wkleiłam mój ostatni wiersz.. Barzdo wciagnęło mnie życie Magdaleny Szymaniuk, byłam (i jestem!) wniebowzięta, gdy wzięłam do ręki “Paulinę w orbicie kotów. Mam jednqak nadzieję, że pojawi sie jakiś dziennik, pisany znów przez Magdę, gdyż użekła mnie jej dojżałość. Zapraszam Panią gorąco i cieplutko na moje go bloga http://www.wyobrazona.blog.onet.pl lub jak Pani woli http://www.moje-wiersze-i-ja.blog.onet.pl . Uwielbiam Pani styl literacki, i mam nadzieję, że wśród Pani bogatej bibliografii, odnajdzie sie jeszcze nie jedna książka, taka jak Magda.doc

    Reply
    • Marta 20 października 2007 at 20:21

      Na bloga zajrzę, obiecuję. Oceniac nie cierpię i nie oceniam. Dlatego m.in przestalam pracowac w szkole, bo tam trzeba bylo stawiac uczniom stopnie. Najwazniejsze jest to, ze masz potrzebę pisać. Twoje emocje zapisane są wartością samą w sobie. Zadbaj tylko o ortografię, koniecznie. Pozdrawiam.

      Reply
  • ~Julia 19 października 2007 at 09:32

    A mnie też dziś nie śniła się żadna Biała Dama, ani rycerz,ale Pani, Pani Marto :))Ale na pewno Pani nie straszyła,hihi.Pozdrawiam ciepło i jesiennie 🙂

    Reply
  • ~Gośka 19 października 2007 at 18:31

    Witam! Była pani w Tomaszowie?? Ale chyba nie w moim … x] Mój Tomaszów to urokliwa wieś, jakieś 6 km od Góry Puławskiej, w której gościła pani w środę. A właściwie, my mieliśmy zaszczyt panią gościć. Nie przeczytałam ani jednej książki pani autorstwa, ale przeczytałam wiersz. Jakiś rok temu i do dzisiaj pamiętam treść i autora. To dziwne, bo gdy polonista nam powiedziała, że pani przyjeżdża byłam pewna, że czytałam wiele pani książek, a tu proszę tylko wiersz. Ale jaki piękny! 🙂 Jest on bez tytułu, a zaczyna się słowami “mogłam…” Miło było nam gościć panią u nas w bibliotece 🙂 I nie myślałam nawet, że z pani taka spoko babka (jeśli mogę tak powiedzieć, bo jak nie to tamtych słów nie było a zamiast nich proszę przeczytać : potrafi pani tak łatwo zainteresować swoją osobą tłum młodych ludzi.)Z pozdrowieniami Goska

    Reply
    • ~Marta 19 października 2007 at 23:32

      To bardzo mile, ze jestem spoko babka. Nie wiedzialam. Buziaczki-mordziaczki.

      Reply
  • ~Anka 21 października 2007 at 07:54

    Dzień dobry. Nie wiem, gdzie dokładnie to napisać. Skomentowałam kilka dni temu, Pani blog paulina-w-orbicie-kotów, pod ostatnim postem, jednak komentarz się nie wyświetla. Szkoda, bo trochę się opisałam na temat książki. Wie Pani może, co się stało?

    Reply
    • ~Marta 21 października 2007 at 09:19

      Nie wiem, Aniu. moze skomentowalas na blogu:paulina w orbicie kotow – zobacz. link do tego bloga po prawej stronie, tutaj, na dole. Jesli piszesz dluzszą wypowiedz, lepiej zapisz sobie w Wordzie , skopiuj i wklej. Przynajmniej nie zginie i gdy Ci się nie powiedzie wpisanie komentarza, bedziesz mogla powtorzyć. Pozdrawiam.

      Reply
      • ~Ania 21 października 2007 at 17:49

        Mi właśnie chodzi o to, że skomentowałam tamten blog, dokładniej post pt. Recenzja 6. I teraz tego komentarzu kompletnie nie widać. I nie wiem, co się dzieje.

        Reply
        • Marta 21 października 2007 at 18:43

          Juz się domyślam: nie ma w “recenzji” nr 6 opcji “skomentuj”, nie wiem dlaczego.BYć moze kliknęłas w “martafox” po prawej i napisalas wprost do mnie, bo otrzymalam list od Ani. Nie podalas swojego prywatnego mejla, wiec nie moglam odpowiedziec. Czy Ty pytalas o cytat z Borgesa? Jesli tak, to pochodzi on z “Mysli”, przełozonych przez Adama Elbanowskiego, Literatura na swiecie nr 12, 1988.

          Reply
          • ~Aniak 21 października 2007 at 19:34

            Nie, to nie ta Ania :)Jak pisałam komentarz to ta opcja jeszcze była. Później się coś stało :/

  • ~Ciaprok 21 października 2007 at 12:19

    Wysłałam do Pani e-maila. Mam nadzieję, że dotarł cały i zdrowy :-).

    Reply
    • Marta 21 października 2007 at 16:17

      Tak, otrzymalam, ale nie podałas swojego prywatnego mejla. odpowiedzialam na blogu, ale Onet znów swiruje i choc minęło kilka godzin, to nie wyswietlił do tej pory mojego nowego postu. Pozdrawiam.

      Reply

    Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.