Bez kategorii

katowicki dworzec

     Przez kilkanaście tygodni trąbiono  w prasie o tym, że katowicki dworzec jest  brudny i szukano sposobu, jak by go wyczyścić. Wypytywano rożnych ludzi o to, jaki mają pomysł na dworzec, co z nim zrobić. Architekci uznali go za dzieło sztuki, które trzeba uratować.
Mnie też zapytano. Powiedziałam, że trzeba go zrównać z ziemią, ziemię zaorać i zbudować nowy w zupełnie innym miejscu. Mało budujące było moje marzenie. Nic na to nie poradzę, zdania nie zmienię. Ponoć jakaś firma podjęła się wyczyszczenia dworca i przywrócenia mu dawnej świetności. Nie pamiętam tej świetności, niestety.
      Wczoraj i dziś byłam na dworcu. Musiałam przejść z jednego końca na drugi. Czuję się brudna, wyświniona, splugawiona. Nie widziałam tam żadnego czyszczenia. I zupełnie nie nie rozumiem, jak tam można kupić sobie cokolwiek do jedzenia, nie otrząsając się z obrzydzenia.
To najbrzydszy dworzec w Polsce.
Katowice są wstrętnym miastem.
Co ja tu robię od lat?
Czy zdobędę się na odwagę, by uciec? Wyjechać?
W dziupli na V piętrze jest mi dobrze.
Tu są moje dziewczynki.
Tu jest mój Pawcio, który skończył dziś 2 latka.
Tu są moi przyjaciele, z którymi coraz rzadziej się widuję.
Tu jest 55 lat mojego życia.
No, ciut mniej. Odliczyć muszę okres gdański.

in / 26 Views

9 komentarzy

  • flakonik@onet.eu 11 września 2007 at 00:09

    Moje życzenia samej dobroci dla rezolutnego Pawcia – i liczę na to, że Pani mu to już jakoś przekaże! 🙂 Katowice są brzydkie, to fakt, lecz będę tam wracać, dopóki żyją w tym mieście bliscy mi ludzie… . Dworzec omijam jednak szerokim łukiem, zwłaszcza, odkąd skopano tam na śmierć męża mojej kuzynki. Przepraszam, że napisałam o tym, ale to nie tylko odrażające, ale też niebezpieczne miejsce, szczególnie wieczorem! Pozdrawiam serdecznie – nie zawsze komentuję, ale bywam i czytam! Renia G. 🙂

    Reply
  • Marta 11 września 2007 at 08:16

    Dziekuję za zyczenia dla Pawcia. Cmoknę go w główkę od Pani ( ktorej ciagle nie znam osobiście, już wiemy, ze na pewno się nie spotkamy w okolicach dworca). Dla mnie to najbradziej odrażające miejsce ten dworzec. Mozna nim przejsc z jednego konca miasta na drugi, czyli zaoszczędzic sobie drogi, ale nigdy tego nie robię, nawet w dzień. Tam jest duzo zakamarków, gdzie wszystko wydarzyć się może.

    Reply
  • ~nemui.mylog.pl 11 września 2007 at 14:59

    Ojej. Myślałam, ze to tylko ja, taka piętnastoletnia wajdelotka od siedmiu boleści potrafię się przywiązać do mojej małej mieściny, która KIEDYŚ słynęła z produkcji pasztetów, w której aktualnie nic a nic ciekawego się nie dzieje. Mimo wszystko, nie chciałabym się stąd ruszać.Nie wiem, jak jest w Katowicach, ale wiem, jak trudno jest się oderwać od czegoś, na co co dzień narzekamy, a tak naprawdę czujemy do tego niewyobrażalny sentyment.

    Reply
    • ~marta 11 września 2007 at 17:15

      Tak, tak, to prawda…sentyment niczym Dyzma do swojej bałałajki. Pozdrawiam serdecznie.

      Reply
  • ~Magdalena 11 września 2007 at 22:14

    Fakt, Katowice nie są zbyt uroczym miastem..Ale bywam tam dosyć często, ponieważ jest to nabliższe duże miasto…Mieszkam jakieś 50 km od Katowic…Mówią, że do wszystkiego można się przyzwyczaić…Przyzwyczaić, nie oznacza pokochać…;)Uściski dla Pawcia!

    Reply
  • ~babatendai 12 września 2007 at 00:15

    a ja niezmiennie twierdzę, że te twoje brzydkie katowice i ich straszny dworzec mają w sobie jakąś przedziwną magię- lynch widzi ją w łodzi, której nie lubię…a dyzma, no cóż…mam ogromny sentyment do wilhelmiego wcielonego w tę rolę…pozdrawki ciepłe na ten słotny czas, babo babowata!

    Reply
    • Marta 12 września 2007 at 08:23

      Witaj, Baba Tendai. Juz wkrótce sie poznamy. Liczę na to. 24 wrzesnia jestem we wrocławskiej Mediatece. Buzka.

      Reply
  • ~Kinga 13 września 2007 at 18:20

    Trochę spóźnione życzonka dla Pawcia 🙂 WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO 🙂 Jeśli chodzi o katowicki dworzec to niestety nic nie mogę powiedzieć bo nie miałam jeszcze okazji przekonać się jaki jest 😉 Pozdrawiam ciepło i caluje :*

    Reply
    • Marta 13 września 2007 at 18:22

      Buziaczki, dziękuję.

      Reply

    Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *