Pomiędzy: zachwytem a zachwytem

Znów jestem „pomiędzy”. Czy bywało kiedyś inaczej? Pomiędzy pisaniem (kończę ostatni rozdział powieści) a czytaniem. Skończyłam „Ciemność prawie noc” Joanny Bator i „Drugi dziennik” Jerzego Pilcha. „Pomiędzy” podczytuję opowiadania Iwana Bunina w nowym tłumaczeniu Renaty Lis. Czytam po jednym, odkładam, wracam. Pomiędzy zabawiam się z moim wnukiem. Wczoraj odbierałam go Dowiedz się więcej