Codziennik
Wiosenna głupawka
Na Martusię z popielnika, iskiereczka mruga, chodź opowiem ci bajeczkę, bajka będzie długa. Hej, hej, sokoły, omijajcie góry, lasy, doły. Karolinka poszła do Gogolina, a ty powstań, wyklęty ludu ziemi, powstańcie, których dręczy głód, i wy ze spalonych wsi i głodujących miast powstańcie, bo bój to jest nasz ostatni, jeszcze Polska nie zginęła, póki chachary żyją, wódkę z wami piją i starodawne dzieje opowiadają. Wina, wina, wina dajcie, bo ranek taki piękny i zielony mosteczek ugina się. (więcej…)