Codziennik
Maraton z Arturem Gotzem
Czasami mi żal, że nie piszę bloga regularnie, jak kiedyś. Nie wiem, czy jeszcze mam tutaj Czytelników. Ostatnio zamieszczałam najczęściej impresje z przedstawień teatralnych, czasami z przeczytanych powieści. Najmniej pisałam o swojej codzienności. Może dlatego, że kiedy widzę, jak na prawo i lewo wyprzedawana jest prywatność na różnych portalach społecznościowych, Dowiedz się więcej