Katowiczanką jestem

Mieszkam w Katowicach od urodzenia, choć na świat przyszłam w Siemianowicach Śląskich, 1 stycznia, nad ranem, bo tam był dyżur w szpitalu. Ślązaczką jestem z racji miejsca urodzenia, nie z korzeni. W felietonach, które piszę do Gazety Wyborczej, opisuję zapamiętane miejsca i moje z nimi związki. To przygoda. Wertuję książki o mieście, sprawdzam drobiazgi, dopytuję wśród znajomych na Facebooku. (więcej…)