Most

Wszystkim, którzy wyjeżdżali, dawno temu, mówiłam: Do zobaczenia na moście. Na którym, pytali. Na tym zepsutym, w Avignon, odpowiadałam, tam, gdzie „tańczą panowie i panie, gdzie słychać staroświeckie granie, gdzie kantyczki deszczu, liściaste suknie, ptaki płowozłote i okna zielone”. Na spotkanie wybrałam Pont St. Benezet, bo każdy o nim słyszał. Dowiedz się więcej