Wszędobylskie "tak"

Czy nie denerwuje Was maniera mówienia „tak?” na końcu niemal każdego zdania? Na przykład: Byłam wczoraj w teatrze, tak? I jestem zbulwersowana, tak? Rozumiem, awangarda, tak? Ale przecież dziś już nic nie jest awangardą, tak? Od czasu Duchampa, nie ma awangardy, tak? Miałam ochotę wyjść, tak? Ale zobaczyłam do końca, Dowiedz się więcej