Codziennik
Poeci odchodzą. Staszek Krawczyk. Feliks Netz
Jakby to było wczoraj, a już kilka miesięcy minęło.
Do Staszka stawili się poeci z butelkami piwa. Niestety, wyłamałam się i przyniosłam kawę pachnącą czekoladą. Najlepsza, powiedziałam. To się okaże, szepnął Staszek. Uśmiechnął się przy tym tajemnie i zawadiacko, jak tylko on potrafi. Staszkowy dom na ulicy Malczyka 9, w Starym Dębieńsku tętnił rozmowami. Pani Róża, legenda wśród poetów, przywitała się z nami serdecznie. Ileż ciepła było w słowach Staszka, kiedy zwrócił się do żony: Usiądź z nami, kochana. Czy jest drugi poeta na Śląsku, który by tak nagradzał słowami swoją Muzę jak Staszek Różę? Może jeszcze Tadeusz Kijonka wielbiący żonę, Zosię. Nic innego nie pozostaje, jak pozazdrościć adresatkom wierszy. (więcej…)