Czas Konkretów

Nastał w moich dniach Czas Konkretów. Zapisuję w dzienniku tylko konkrety. Jeśli mi się zdarza coś mglistego, emocje, których nie potrafię nazwać, westchnienia, których nie udaje mi się zawiesić pomiędzy drzewem, a drzewem, wycinam, kasuję. Piszę, że byłam, widziałam, spotkałam, zjadłam, kupiłam, umyłam, przeczytałam. Jeśli mówię o przyszłości, też ograniczam Czytaj dalej…

Dziennikowanie

Namnożyło się dzienników. Każdy chce zostawić swój ślad, dzięki zapiskom rozeznać się w sobie, może i wyciszyć, uspokoić, może innym dodać otuchy, może i zabłysnąć, kto wie. Rozumiem każdą z tych opcji. Sama przecież nieustająco piszę. Problemem jest dla mnie to, gdzie zapisane zeszyty upychać. Mam ich około 100. Nieprzerwanie Czytaj dalej…