Kolacja u Piotra po dniu targowo-stadionowym

Z jakąż rozkoszą przyjęłam zaproszenie do Piotra na kolację, po kilku godzinach spędzonych w hali targowo-książkowej, na stadionie. Od końca kwietnia jeżdżę po Polsce i odbywam spotkania autorskie, nic więc dziwnego, że tęsknię za dobrym i lekkim jedzeniem. W drodze najczęściej jadam kotleciki schabowe „sponiewierane”. Zawsze pytam, czy smażone są Dowiedz się więcej