Wszystko zaczęło się od czerwonego zeszytu, który dał mi tata. – Jeśli codziennie zapiszesz w nim jedną stronę, będziesz mogła grać w którąś z ulubionych gier – zaproponował. – Szantaż – oburzyłam się i rzuciłam zeszyt w kąt. Po dwóch dniach odcięcia od sieci, 11-latka, Ela Kowadełko, zwana Elidełkiem, przeprosiła się z czerwonym zeszytem. Coś, co początkowo jest dla Elidełka koszmarem, staje się wkrótce rytuałem. Ela opisuje, a także ilustruje swoje zapiski. Opowiada o rodzince, przygodach, lekturach, a także klasie . Będzie to humorystyczna opowieść, z dydaktycznym „smrodkiem”, jak powiedziałby Wańkowicz, ale nienachalnym. Będzie w niej codzienność domu i szkoły, podwórka. Atrakcyjna codzienność będzie przeciwwagą dla równie atrakcyjnego świata komputerowych gier. Ula zorientuje się, że jej czerwony zeszyt stał się książką. Książecka dla 11-12-latków.
Elidełko Kowadełko.[dla dzieci]. Akapit Press. Łódź 2018.
0 komentarzy