Dziennik lektur

Kobiety winne grzechu

Kobiety winne grzechu

Wróciłam do życia po ciężkim covidzie i pobycie w szpitalu. Już mam siłę siadać przy biurku. Za kilka dni premiera „Kobiet winnych grzechu”. To zbiór opowiadań, skomponowanych tak, jak poprzednio wydane, przed każdym motto, mój wiersz. Dodatkowo fotografie kobiet Janusza A. Stobińskiego, mojego męża. Na okładce też zdjęcie jego autorstwa. Książka wydana cudnie (!) przez wydawnictwo naukowe „Śląsk”. Bardzo się cieszę. Dziękuję Wydawnictwu, była to dla mnie wielka radość, kiedy wróciłam ze szpitala i mogłam pogłaskać egzemplarz sygnalny.

Będę wdzięczna Czytelnikom za zainteresowanie tą pozycją. To naprawdę mocna rzecz, tak czuję, tak mówią ci, którzy już podejrzeli. Nie odważę się jeszcze na podróże, ale powiadomię, jeśli będę miała możliwość mówienia o tej książce na spotkaniu online. Poza tym na moim kanale na Youtube – Marta Fox pisarka, zamieszczę kilka fragmentów, które osobiście przeczytam.

Fragmenty:

Moja Kobieta Winna Grzechu, miłości pełna – stoi przede mną. W jej oczach siedzi demon – ten sam, który opętał Joannę, Matkę, tę od Aniołów. Moja kobieta przytula się do mnie i mówi: Nie chcę być bez ciebie, nawet jeśli będę.

* * *

Ciotka była jak cytata fregata, zamaszysta i w biodrach, i w dupie, bo najważniejsze, to mieć na czym siedzieć, czym oddychać i w kontaktach między ludźmi robić użytek z szerokich pleców. Ciotka była jak orzeźwiający wiatr i zielona pietruszka, którą hodowała w podłużnych donicach, wystawianych na szerokich parapetach. Ciotka była jak francuska flaga blublaróż. Niebieska i biała, czyli pogodna i kojąca. Tylko czasem diabeł w nią wstępował i wtedy purpurowiała różanymi licami, czerwonymi plamami na szyi i dekolcie. Kiedy wykrzyczała swoje, wracała do spokojnych kolorów, jasności na czole i słów ulubionych piosenek: Cicha woda brzegi rwie albo Bella, bella donna, wieczór taki piękny.

* * *

Jak było naprawdę, nie wiem i już nigdy się nie dowiem. Pamięć jest kluczem, pozwala zamienić życie w opowieść. Już nie uciekam nigdzie i w nic, nie wykradam sobie życia, nie wykłamuję innym. Pamięć robi ze mną co chce, ale ciało i tak swoje pamięta, bo na nim zapisany jest każdy wybór, odciśnięte każde słowo.

in / 692 Views

Brak komentarzy

Napisz swoją opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.