Codziennik, Dziennik lektur, Książki

Brawo, Olgo Tokarczuk!

Brawo, Olgo Tokarczuk!

Na półce z książkami stoi osiem Twoich książek, Olgo. Wszystkie przeczytałam. Każda była dla mnie ciekawa i ważna. Należę do tych pisarek, które nie udają, że nie czytają polskich twórców.

Najbardziej jednak lubię tę, której tam nie ma: „Annę Inn w grobowcach świata”. Długo by mówić dlaczego, powiem więc krótko. Ilekroć zdarza mi się pomyśleć, że jestem niezastąpiona albo ilekroć fantazjuję lub odgrażam się, że kiedyś ktoś za mną zatęskni, od razu widzę Twoje zdania:

„Nikt nie spostrzegł zmiany, nie wiedział, że umarłaś; nic się nie zatrzymało, nie zwolniło, nie wysiadły korki, nie zwarzyło się mleko, nie, nie, nie, nie. Nic i nie. Nie widziało, nie słyszało, nie czuło. Nie zauważyło, nie komentowało, nie żałowało”.

Czy można trafniej sprowadzić czytelnika z obłoków na ziemię? Ulepię Ci kiedyś za to pierogów z jagodami albo przyrządzę śledzie w majerankowym chruśniaku.

Gratulacje.

Olga Tokarczuk to jedyna Noblistka, z którą jestem po imieniu. I już więcej mi się to nie przydarzy.

in / 640 Views

5 komentarzy

  • Barbara 11 października 2019 at 11:11

    „ Kiedy osiągamy szczyty
    obrastamy w mity”

    Aż wstyd się przyznać, że dopiero ten Nobel zmobilizuje mnie do przeczytania choćby jednej książki tej (podobno kontrowersyjnej) autorki.
    Powieść która posiada tysiąc stron, to już nie powieść tylko jakiś rodzaj psychanalizy samego jej autora .. Nie wyklucza to jednak że może być doskonała

    Nota bene, zastanawiające jest że francuskie pisarki (które są równie „dobre” jak i polskie) nie mają szczęścia do nagrody Nobla, a może szkoda …. widocznie taka już ich uroda …
    Serdeczne pozdrowia od Basi z Paryża

    Reply
  • Marta 11 października 2019 at 21:36

    Basiu. Nie zaczynaj czytania od Ksiąg Jakubowych. Przeczytaj najpierw.Biegunów.

    Reply
    • Barbara 15 października 2019 at 09:56

      No właśnie, mój przyjaciel przyniósł mi z biblioteki (w wersji francuskiej) „Księgi Jakubowe”, przeczytałam szybciutko (ale uważnie) pierwszy rozdział i … niestety … stwierdziłam że dalej nie dam rady … po prostu nuda, mnie w tej chwili ta tematyka nie interesuje … nie natrafiłam na żadne humorystyczne zdanie których przecież w Twoich książkach jest tak dużo (rodzynki w ciescie) .
      Mój przyjaciel, Claude, który całe życie spędza na czytaniu (wytrawnych pisarzy) nie jest entuzjastyczny … być może ta tematyka nas aktualnie „nie wciąga” ..
      Claude poprosił mnie żebym zapytała ciebie o poradę, jaką książkę tej pisarki radzisz nam przeczytać ; będziemy czytać po francusku … skosztuję tak jak radzisz „Bieguny”
      A w ogóle odnoszę wrażenie że ten kolejny polski literacki Nobel spłynął po Francuzach jak „woda po kaczce” ; są może wściekli lub zażenowani że Francuski są aż tak ignorowane ..
      Olga Tokarczuk jest jako pisarz we Francji bardzo mało znana … przez specjalistów literatury owszem … i to też ze znakiem zapytania ..
      Jest jednak tegoroczny francuski żeński Nobel z ekonomii …
      Tyle z Paryża …
      pozdrawiam stokrotnie
      Basia

      Reply
  • Marta 20 października 2019 at 21:58

    Basiu, spróbuj Biegunów albo Dom dzienny, dom nocny. Jej pisanie jest perfekcyjne, choć zimne.

    Reply
  • barbara 27 października 2019 at 22:58

    Zrobię zgodnie z Twoją poradą ale uwaga …

    Zawodowi historycy sygnalizują że ona fałszuje historię, historię Polski w dodatku ..

    jak to jest możliwe ????

    niestety nie wystarczy “dobrze” pisać, chodzi o coś więcej,

    światopogląd, filozofię … stosunek do Boga …

    Basia
    Paryz

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.