Bez kategorii

Ganz egal

Ganz egal – znam aż za dobrze. Na Śląsku, gdzie się urodziłam, wiele osób tak mówi. Najgorsze, że i Januszek lubi te słowa. Pytam, co zjesz na obiad (i wymieniam do wyboru), a on mówi – ganz egal. Złoszczę się nieadekwatnie do ganz egal. Ma dokonać wyboru: albo-albo, a on – ganz egal. Ostatnio znalazłam metodę.

Mówię – w takim razie zrób to “ganzegal”, wreszcie się dowiem, jak smakuje. Jak zmusiłam go kilka razy do gotowania obiadu, to się teraz gryzie w język. Ale to nie koniec, hehhe. Dokonuje wyboru, a jakże, ale kiedy już zajada np. roladki, to wówczas mówi, że jednak wolałby placki ziemniaczane.
To smutne, kiedy ludziom jest wszystko jedno.
Właściwie, dlaczego? Z lenistwa? Z goryczy? Rozczarowania?

Nie chodzi mi o wybory życiowe, wybory wartości, ale o te najprostsze, codzienne, materialne, zwyczajne. Aby wybrać, trzeba pomyśleć, chociaż troszeczkę. Trzeba wiedzieć, czego się chce. Jeśli się nie wie, świat szarzeje. Obojętność bierze w kleszcze i nie dopuszcza innych barw.

Chcę kupić nowy telefon, bo stary świruje. Będzie to trudne, bo się nie znam. Malo tego: nie chce mi się tracić czasu na zdobywanie informacji i uczenie się nowych funkcji, bo mam wiele innych ciekawszych rzeczy do zrobienia. Ale nie jest mi ganz egal. Jeśli wymienię oczekiwania i spotkam życzliwego oraz cierpliwego sprzedawcę, może kupię telefon, który będzie służył mojej wygodzie.

Pisałam kiedyś o Józefie Henie, który kupował półgolf z cienkiej wełny i nie mogąc się zdecydować, na jeden, kupił trzy, a potem marudził, na co mu tyle, przecież w starym chodził kilkanaście lat. Pamiętam także zachwyt pisarza, kiedy w markecie wpadł pomiędzy półki ze słoikami, patrzył i zachwycał się: Marto, zobacz, ile tutaj ketchupów, a ile majonezów!

Który wybrać? Najładniej opakowany? Albo najdroższy. Albo najtańszy. Najzdrowszy, najsmaczniejszy. Trzeba na jakieś kryterium się zdecydować. Dobrze wiedzieć, czego się chce, wtedy łatwiej wybierać. Skąd jednak wiedzieć, czego się chce?

I tutaj zaczynają się schody.

in / 36 Views

1 komentarz

  • ~Bluebell 28 stycznia 2013 at 16:30

    Te drobniutkie wybory tez maja czasem wielkie znaczenie, i wplyw na te wieksze wybory. Wszystko ma znaczenie; przychylilabym sie do takiej postawy.
    Skad wiedziec czego sie chce ? Mnie pociagaja nauki plynace z porazek i tym czym moge sie stac po niepowodzeniu.

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *