Bez kategorii

O co mi chodzi?

O co mi chodzi?

O ciszę w środku.

O to, by zrozumieć, co siedzi wemnie.

Już nie upycham siebie po kątach,ani nie zamiatam spraw pod dywan.

Ani, psychologicznie mówiąc, niewypieram.

Kiedy rozumiem siebie, tymbardziej rozumiem innych.

To bynajmniej nie znaczy, żeumiem się z nimi dogadać.

Patrzę z boku i czuję, co się wnich dzieje.

Łatwiej rozumiem ich zachowaniawobec mnie.

Rozumienie pozwala mi nanieosądzanie, nieprzekreślanie.

Ale też na to, by się odsunąć,jeśli czuję, że trzeba.

Nie rozwiążę niemoich problemów.

Prawda jest brutalna: każdy musisobie pomóc sam.

Wyciągnięta ku pomocy rękaotworzy inną przestrzeń.

Ale.

Czy odważysz się tam wejść, bypowęszyć, by znaleźć prawdę, która zaboli?

To ogromny wysiłek. Nie znajdujęporównania, by zobrazować ten ogrom.

Dlatego tak niewiele ludzi sięzdobywa na tenże wysiłek.

Co da praca nad sobą? Ta dzika,brutalna wiwisekcja?

Pozornie niewiele. Przecieżprzeszłości się nie wymaże.

Po co więc się męczyć?

Po co „pomnażać poznanie”, skorotym samym „pomnażasz cierpienie”, jak mówi mądry Kohelet?

A jednak warto.

Poznanie  może dać ciszę.

W gruncie rzeczy zawsze chodzi ociszę.

Z niej się rodzi to, co dobre wemnie.

Może tam się kryje tajemnicamojego szczęścia.

Dlatego tak bardzo chcę dotrzećdo ciszy we mnie.

Do tego uczucia ulgi, kiedy cośsię udaje  zobaczyć i przyjąć dowiadomości bez racjonalnych argumentów. W swoim życiu doświadczyłam cztery razytakiej cudownej ciszy.

Tylko cztery razy.

Zaszyłam się teraz w górach.

Muszę się zresetować, jak mówi mój wnuk.

 

in / 25 Views

2 komentarze

  • ~Bluebell 5 lipca 2012 at 12:59

    Praca nad soba … tak, ciezka sprawa, trudna sprawa …… wiem cos o tym! Ha !! Czasem mysle, ze trudno cos poradzic „na geny”. A w ogole jaka jest relacja miedzy nasza wolna wola a tym, co sie wydarzy ? Tak czy inaczej, milego i owocnego resetowania, Pani Marto !!!

    Reply
  • ~krycha 5 lipca 2012 at 13:46

    Przyjemności – Marto! My w góry ( jeleniogórskie ) wyjeżdżamy we wtorek, ale tam ponoć niewesoło, po tych – burzach i ulewach. Mamy jeszcze kilka dni, to może się pogoda ustabilizuje. Właściwie – nie bardzo w to wierzę, bo mamy tak niespodziewane zmiany pogody, że trudno coś planować.Pozdrawiamy, K.

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *