Bez kategorii

Bananomania

Bananomania


Czytając „Kuchnię”, próbowałam  zrozumieć, dlaczego japońskie kobiety oszalałyna punkcie Yoshimoto Banany. W przeciwieństwie do mojej córki, Magdy, zawszedoczytuję książkę do końca, z nadzieją, że może jednak się do niej przekonam, skoro takwiele osób to zrobiło. Zakładam  również,że moja percepcja jest ograniczona albo wypaczona, albo eufeministycznie mówiąc– inna. Także i to, że każda przeczytana książka jest doświadczeniem.


Urodzona w 1964 roku Yoshimoto Maiko (pisze jako YoshimotoBanana) zadebiutowała w 1988 roku, wieku dwudziestu trzech lat, „Kuchnią”, która momentalnie przyniosła jej sławę. Zdobyłaprestiżowe nagrody literackie, została sfilmowana i przetłumaczona na wielejęzyków. W Polsce wyszła drukiem w 2004 roku.

 „Kuchnia” zawierawłaściwie dwa dłuższe, powiązane klimatem opowiadania. Bohaterka tytułowego,Mikage, studentka, z wszystkich miejsc na świecie, najbardziej lubi kuchnię. Ponoćlubi też gotować, nawet rezygnuje ze studiów, by zostać asystentką nauczycielkigotowania. Skusiłam się, bo rzecz miała być o miłości, utracie najbliższych,zmianie płci i jedzeniu. W sumie jest wszystkiego po trochu, ale zupełnie bezpsychologii postaci i motywacji zdarzeń.

„Kuchnia” to takiładnie opakowany gadżet.

Oczywiście, można by dorobić doniej filozoficzny przepis o przemijaniu i kruchości świata (kwiaty wiśni,drzewa podziwianego w Japonii, rozkwitają i umierają prawie w tym samymmomencie), dodać do tego szczyptę buddyjskiego przeświadczenia, że jawa i sensą tym samym, uzasadnić koniecznośćdosypania egzaltacji, akceptacji, zaznaczyć, że wszystkie produkty są świeże, jak świeża może być miłośćsamotnej dziewczyny, która spotyka samotnego chłopca.

W „Kuchni” jest dużo dobroci isamotności. U Murakamiego bohaterowie też przepojeni są smutkiem, ale wynika onze znużenia światem i odmowy udziału w gonitwie za sukcesem.

Tutaj smutek wiąże się z utratąnajbliższych, z pojedynczością i z akceptowaniem wszystkiego, co się zdarza,choć pozbawione jest celu. Może takie jest życie. Może Japończycy lubią takiepotrawy , gdzie miesza się banał, sentymentalizm, kicz, nietrwałość rzeczy,ulotność, wszystko podlane sosem  sojowymi podrasowane wasabi, czyli zielonym japońskim chrzanem.

 „Chcę być szczęśliwa. Zamiast męczyć sięi przesiewać piasek z dna rzeki, wolę garść złotego piasku w swojej dłoni. Ichciałabym, żeby wszyscy, których kocham, byli szczęśliwi”.

Ja też bym chciała.

Ale cudów nie ma, choć pomamićsię można, co napisawszy, wyjeżdżam do Wrocławia na targi książki, podpisuję jutro o 12., na stoisku Wydawnictwa Akapit Press.

Banana Yoshimoto „Kuchnia”, przeł. Anna Zielińska-Elliott, PaństwowyInstytut Wydawniczy, Warszawa 2004.

 

 

in / 38 Views

4 komentarze

  • ~Moniaczek 2 grudnia 2011 at 21:19

    Akurat tak się składa, że interesuję się kulturą Dalekiego Wschodu. I taki na przykład Arthur Golden- posiada dyplomy z historii sztuki i historii Japonii oraz literatury angielskiej, zna j. chiński. Autor książki ,, Wyznania gejszy”. Sięgnęłam z niechęcią po tą książkę, a jednak warto było. Ciekawa opowieść pisana na podstawie opowiadań prawdziwej gejszy. Bardziej zainspirował mnie jednak Golden…nauczyć się japońskiego, chińskiego, być absolwentem Harvardu, Uniwersytetu Columbia oraz U. Bostońskiego to wielka sztuka.

    Reply
  • ~Marta 3 grudnia 2011 at 18:24

    Moniaczku, nie wyswietla mi się pelny komentarz…dopowedz raz jeszcze.

    Reply
  • ~Moniaczek 3 grudnia 2011 at 20:27

    Akurat tak się składa, że interesuję się kulturą Dalekiego Wschodu. I taki na przykład Arthur Golden- posiada dyplomy z historii sztuki i historii Japonii oraz literatury angielskiej, zna j. chiński. Autor książki ,, Wyznania gejszy”. Sięgnęłam z niechęcią po tą książkę, a jednak warto było. Ciekawa opowieść pisana na podstawie opowiadań prawdziwej gejszy. Bardziej zainspirował mnie jednak Golden…nauczyć się japońskiego, chińskiego, być absolwentem Harvardu, Uniwersytetu Columbia oraz U. Bostońskiego to wielka sztuka.

    Reply
  • ~filip 10 grudnia 2011 at 22:21

    twoje wiersze śą bez sensu ty babo

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *