Bez kategorii

W nocy

W nocy

 

Dzień miałam intensywny i smutny, zasnęłam przed północą.

Obudziłam się już o godz. 2. 13, z dzikim bólem głowy (od kręgosłupa,rozpoznaję).

Wtedy mam do wyboru: albo się przewracać z boku na bok,albo wstać i oszukać ból innymi czynnościami.

 

Wszystko jest po coś, to wiem, choć ciągle nie rozumiem,dlaczego przy okazji trzeba cierpieć. Tak więc może i moje przebudzenie po tobyło, abym wstała i z kubkiem melisy zasiadła przy komputerze.

A w komputerzelist dobry dla mnie, który powinnam była przeczytać właśnie teraz, w śródnocnejciszy, bo nawet pies nie raczył podnieść głowy i przyczłapać pod biurko, jak torobi w ciągu dnia.

 

Tak więc teraz roztkliwiam się nad sobą i po cichu mieszamsłowa z moich wierszy:

 

Powiedz Miró jaką cenę zapłaciłeś by

malować tylko swoje kreski i światy

jak uzbroić się w siłę by nie uciekać

/…/

 

wszystko pozostaje w moim środku

bo jestem kobietą

tęsknota potrzebuje ciszy

tylko krew zamazuje tę kartkę.

in / 16 Views

1 komentarz

  • ~Moniaczek 21 października 2011 at 22:44

    Tak, tak, dzwoneczki dzwoneczkami, a urozmaicenie musi być ;o) Czy przy ‚nocnym czuwaniu’ można dokonać takich cudów?

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *