Bez kategorii

Stan po

Stan po

Taki dziwny smutek, że to jużkoniec. I dziwne szczęście, że nareszcie koniec. Mogę więc pozwolić sobie namyślenie o czymkolwiek. Albo o niczym. Albo na to, by myśli przepływały,bynajmniej nie zmierzając do określonego celu. Jak jednak przestać myśleć okimś, z kim się obcowało przez prawie półtora roku bez przerwy i nie ma w tymstwierdzeniu przesady. Cokolwiek robiłam, zastanawiałam się, jak ona by to zrobiła.Nie potrafiłam spacerować ani po Wrocławiu, ani po Krakowie, nie myśląc o tym,czy nie wyjdą z któregoś zaułka albo czy ich nie spotkam w którejś z kawiarń.Ich razem albo każdego z osobna. I czy jemu będzie spadać grzywka, czy będzieręce trzymał w kieszeniach, jak lubił, i czy ona będzie miała tak samo długiewłosy, jak tamtego lata, czy też je skróci, jak ja teraz, na zimę.

Nie mogę się od nich uwolnić,choć przecież, kiedy byłam z nimi od rana do nocy i w nocy też, to tęskniłam zainną dziewczyną, byłam ciekawa, jak jej się wiedzie i jeśli nie wymyślałam jak,to tylko dlatego, by nie ciągnąć dwóch srok za ogon. Bo jak się ciągnie dwie,to można nie mieć żadnej, masz rację babciu.

Teraz mogę mysleć o tej drugiejdziewczynie, za którą tęskniłam, kiedy pisałam o tamtych dwojgu, ale z drugiejstrony, żal mi rozstania z tym dwojgiem. 

I jak tu poprawnie odpowiedziećna pytanie, co pani robi w czasie wolnym. Teraz to jest mój czas wolny, przezkilka dni nie będę pisać, tak postanowiłam. Ogarnę sprawy, których się trochęnagromadziło. I mimo że to mój czas wolny, myślę jak Zuzanna, jak Paweł, jakSzymon, jak ciotka od przedwojennego budzika, jak Tadeusz, jak afektowana wnadmiarze Alicja. Pomiędzy myslę jak Iza Anoreczka i jak Borys, skrywającytajemnicę. I jak Marta Fox też myślę pomiędzy, bo ból mnie dziś urzeczywistnia.Pół dnia spędziłam na chodzeniu od jednego okulisty do drugiego, a jak weszłamdo trzeciego, to powiedziałam, koniec, nie wyjdę, póki mi nie pomożecie i niepytajcie, co mi się stało, bo przyszłam właśnie po to, by się dowiedzieć.

No i wiem, co bynajmniej nieodejmuje mi bólu. Moje oko jak bania, nitka z niego wyciagnieta, ale zapaleniespojówek maksymalne. Piszę po omacku, jeśli będą literówki, przepraszam, możenie będzie, oj, oj, kropleki od oka.

in / 38 Views

8 komentarzy

  • ~Andrzej 30 grudnia 2010 at 09:55

    Czyli inaczej mówiąc, pisanie jest jednoczesnie piekłem i rajem, czy rajem i piekłem? Pozdrawiam.

    Reply
  • ~irena 30 grudnia 2010 at 12:04

    Marto, moze jednak unikaj przez kilka dni komputera, poki oko nie wydobrzeje. Choroba to czasem alibi, zeby naprawde odpoczac.Zycze szybkiego wyzdrowieniaIrena

    Reply
  • ~Ciaprok 1 stycznia 2011 at 11:58

    Więc na Nowy Rok i z okazji urodzin życzę przede wszystkim zdrowia.

    Reply
    • Marta 1 stycznia 2011 at 16:46

      Dziekuję, Ciaproczku.

      Reply
  • ~Ania 1 stycznia 2011 at 13:45

    Pani Marto Kochana, wiele zdrowia, miłości, siły do tworzenia oraz spełnienia wyznaczonych celów. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!Całuski, Ania

    Reply
    • Marta 1 stycznia 2011 at 16:46

      Dziękuję, Aniutka!

      Reply
  • ~Feelip 1 stycznia 2011 at 15:44

    Ja także życzę Pani wszystkiego najlepszego z okazji urodzin – zdrowia, szczęścia, pomyślności i spełnienia marzeń. Pozdrawiam.

    Reply
    • Marta 1 stycznia 2011 at 16:47

      Dzięęęęęęęęęęęęęekuję !

      Reply

    Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *