Bez kategorii

Wakacje

Wakacje

 

     Wakacje za mną i przede mną.

Pomiędzy różności, o których pisać nie będę, bo co było i niejest, nie pisze się w rejestr.

Zwariowałam i tego lata, postanawiając zmienić mój pokój,szumnie zwany gabinetem.Wszystko będzie w nim nowe, od ścian począwszy, poprzezpodłogę, półki na książki na dwóch i pół ścianach oraz biurko, postawione wpoprzek pokoju, tak, że kiedy usiądę za nim, będę wyglądała jak swoja własnadyrektorka.


       Majster, który demontował stare regały i przenosił książki,wydziwić się nie mógł, że aż tyle tego. Dodam, że wynosił i układał na podłodzew tzw. dużym pokoju, stanowiącym salon-bibliotekę, w którym książki na trzechścianach.

– Pani to wszystko przeczytała ? – zapytał w końcu.

– Obawiam się, że znacznie więcej – powiedziałam.

– O, matko, jęknął majster (tzn. jęknął zupełnie inaczej,ale w ramach walki z brzydkim mówieniem nie cytuję dosłownie) – ja  może przeczytałam dwie książki w życiu i tonie do końca.

Myślał długo, po czym zadowolony ze swego odkryciawykrzyknął: – To przecież pani wcale życia nie zna, jak pani nic, tylko czyta!


       Szczerze się nade mną litował.

Z owej litości gładzigipsowej na sufit nie położył, bo widocznie pomyślał, że jak ogólnie, czyliżyciowo niekumana jestem, w dodatku blondynka, nie zauważę tego albo pomyślę, że sufitwysoko, więc tam się nie kładzie.

No, nic. Miał więcej pracy, biedaczek, ale i my dłużejmusieliśmy patrzeć na jego nieuduchowioną fizis.

 

      Za kilka dni wchodzą stolarze, a ja w tym czasie wyfruwam doParyża, by pomieszkać w tym samym domu, gdzie Fryderyk Szopen i George Sand.Tudzież odwiedzić świętą Ritę w jej domostwie. Nie mówiąc, rzecz jasna, oinnych dziwactwach. Liczę na to, że ból kręgosłupa mi w Paryżu minie jak rękąodjął, bo w tym mieście powinno go zatkać z radości.

 

in / 114 Views

8 komentarzy

  • ~karolina 11 sierpnia 2010 at 16:45

    O, znów remont :)Życzę udanego wypoczynku!

    Reply
  • ~babatendai 11 sierpnia 2010 at 21:40

    pozdrów Ritę, Marteczko, a kręgosłupowi Twemu niech parysko będzie- buziaki przytulaki!

    Reply
  • ~Virginia 12 sierpnia 2010 at 22:52

    Paryż? Ojoj to będzie się działo 🙂 Miłego wypoczynku pani Marto.

    Reply
    • ~marta 14 sierpnia 2010 at 15:55

      Virginio, pozdrawiam, postanowilam wziac urop od komputera,ale jednak zajrzalam.

      Reply
  • ~Jaroslaw 13 sierpnia 2010 at 08:55

    Pani Marto, Boze!!!…PARYZ…..zycze poetyckich uniesien i prosze… jesli to bedzie mozliwe,spojzec w oczy Amenothepowi czwartemu. Ciarki ida po plecach.Zycze pelni wrazen. Jaroslaw.

    Reply
    • ~marta 14 sierpnia 2010 at 15:59

      och;komu ja w oczy zajrze…pozdrawiam

      Reply
  • ~Lulu 15 sierpnia 2010 at 15:15

    Pierwszy raz odwiedzam tego bloga. Jakoś tak do ręki wpadła mi Magda. doc. Jest to pierwsza pozycja Pani autorstwa, którą czytałam. Później znajomy polecił mi tego bloga i tak jakoś siedzę teraz przed monitorem i czytam Pani notki… Muszę powiedzieć, że książka ciekawa i jestem pewna, że przeczytam kolejne powieści spod Pani pióra.Pozdrawiam i obiecuję na bloga zaglądać częściej.

    Reply
  • ~karotka 15 sierpnia 2010 at 23:10

    Pani Marto, to znowu ja, Lulu. Przysięgałam sobie, że tego nie zrobię, ale zaraz to zrobię. I właśnie to robię. A mianowicie, chcę Panią zaprosić na mojego bloga. Mojego pierwszego, pisanego od niedawna bloga. Jego adres to: http://tego-i-owego.blog.onet.pl/.Zapraszam Panią na mojego bloga, ponieważ piszę go od niedawna i chciałabym zaczerpnąć Pani opinii.

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.