Bez kategorii

Weselej

Weselej

 

       Chciałabym, aby wokół mnie było weselej. Po tej długiej iwyjątkowo dla mnie wrednej zimie zapominam, że dużo zależy ode mnie, od tego,co wyłowię z życia wokół, na co zwrócę uwagę, czy też jaki dzień dzisiaj sobiezafunduję, czy taki na lody z nutką karmelu, czy też na brudy wyłażące spodzeszłorocznej trawy.

       Oczywiście, biorę pod uwagę i to, że życie podsuwa własnescenariusze i to takie nie do odrzucenia, ale pomiędzy można się poszarogęsić,prawda? Ostatnie dni poddawałam się scenariuszom zgotowanym przez Los, możewięc dziś zrobię inaczej.


      Świeci słońce. Miałam miły sen, hiohio. Od rana chodzi mi pogłowie fragment wiersza Ludmiły Marjańskiej: „Co rano mnie wita nowa ja, moimżyciem jak suknią okryta”.

       Więc może by się tak wtopić w czas poza czasem, na sekundę,jak mówi Marjańska w innym wierszu, którego tytułu nie pomnę.

Tak już mam, żeżadnego wiersza nie pamiętam w całości.

Dopadają mnie pojedyncze wersy,dostosowując się do aktualnej sytuacji.

O…na przykład taki: „I wdzięczność za to wszystko co jest ico było, za róże, podróże i miłość”.

Weselszego dnia sobie i moim Czytelnikom.

in / 18 Views

5 komentarzy

  • ~Jowita 23 marca 2010 at 14:48

    I od razu optymizmem zapachniało. Ja też jestem ciepłolubna, wystawiam twarz do słońca i radość mnie przepełnia. Taka prosta rzecz, a cieszy. Nie potrzeba wygórowanych marzeń by poprawić sobie humor. Lubię taką formę wypowiedzi, nikt nie patrzy na mnie, mogę napisać co myślę, a przy okazji nie ściska w dołku jak przy wywołaniu na lekcji do tablicy (to tak trochę nie na temat 😀 ) I niech mi ktoś powie, że blogi nie uczą. Wchodzę na Pani, czytam fragmenty wierszy zupełnie dla mnie nie znanych. Poszperam, poczytam, warto taką wiedzę wzbogacać. Dziękuję, że rozbudziła Pani moją ciekawość. Pozdrawiam!

    Reply
  • itakzapomnisz@onet.pl 23 marca 2010 at 15:07

    🙂 Witam, ja tez dzis po sloneczku spacerowalam w ramach terapii antypesymistycznej..szkoda tylko, ze droga z uczelni taka krótka.Teraz przygotuję kolorowy obiadek-terapia kolorami…mmm może to 1 cz, misji, której się podjęłam:)Usmiechając się..pozdrawiam

    Reply
    • ~Iza 23 marca 2010 at 20:11

      A 2. część misji? Bo zaczęło się ciekawie. Pozdrawiam.

      Reply
      • itakzapomnisz@onet.pl 23 marca 2010 at 20:22

        Jeszcze sama nie wiem;)

        Reply
  • ~babatendai 24 marca 2010 at 19:45

    sugestia wykorzystana- dzięki!

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *