Bez kategorii

Jestem Karoliną XL

 

JestemKaroliną XL

 

 

      Pani Wanda,matka i babcia, przeczytała „Karolinę XL” i napisała do mnie tak:

 

„Taką Karoliną byłamprzez całe życie: w przedstawieniach szkolnych i przedszkolnych zawsze grałampiłeczkę albo bębenek, nigdy nie byłam księżniczką, a tak bardzo chciałam.Potem życie było łaskawsze: na wuefie w liceum nie ćwiczyłam, bo pan był fajnyi zamiast ćwiczyć, kazał mi grać na fortepianie, który stał na sali. Mimowłasnej gruboty chłopcy mnie lubili, bo pisałam zadania na zamówienie, zewszystkiego, bo nic mi ie było trudne, nawet matematyka, a jednak, kiedyprzyniosłam na świadectwie jedną czwórkę z rosyjskiego, bo go nienawidziłam, tomi w domu powiedziano, że z takim świadectwem to mogę najwyżej iść z widłami doPegeeru obornik rozrzucać. Jestem ofiarą czarnej pedagogiki. Nikt mi nigdy niepowiedział, że widły nie pasują do rąk nadwornej szkolnej pianistki, którąbyłam.

Dziękuję za „KarolinęXL”. Znalazłam tam dużo siebie, chociaż nie jestem zamierzonym odbiorcą tejksiążki, bom stara”.

 

 

Dla Czytelników,lubiących czytać moje młodzieżowe powieści:

 

Pracuję nad 2częścią „Karoliny XL”.

Najpewniejbędzie miała tytuł „Karolina XL zakochana”. Jeszcze pozostały mi do napisania 3rozdziały.

Wtedy wyślęksiążkę do wydawnictwa, aby się nad nią redakcyjnie poznęcali, a ja będę żyłanie przy biurce, jak mówi moja przyjaciółka, niemiecka poetka, tylko w podróży,w spotkaniach autorskich i w rozmowach na temat „Kobiety zaklętej w kamień”, atakże innych powieści, które napisałam, czemu nie? Oby tak.

in / 16 Views

Brak komentarzy

Napisz swoją opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *