Bez kategorii

Gubienie, szukanie

     Gubienie, szukanie

      Ci, co mnie znają i bywają w moim domu, niech zaświadczą: poukładana jestem, lubię porządek. Wprawdzie mój dom, to nie muzeum, ani salon meblowy, tu się żyje, a to znaczy, że kosz pełen papierów bywa, Janusza skarpetki koło fotela w sypialni czasem leżą, gazety porozkładane tu i tam, Pawcia brumek w najbardziej niespodziewanym miejscu się pokaże, itp. Ale na ogół wszystko tam, gdzie powinno.
     Tym niemniej, ciągle czegoś szukam i ciągle coś gubię.
Ostatnio szukam książki: „Domy pisarek” – wspominałam o niej na blogu. Cała pokreślona ołówkiem, z notatkami na marginesach. Głowę bym dała, że leżała po prawej stronie biurka – albo na szafce w sypialni. Przeszukałam cały dom. Nie ma. Zaczęłam myśleć metodą Silvy, wprowadzać siebie w stan alfa i beta z nadzieją, że sobie przypomnę. Owszem, zobaczyłam tę książkę na biurku w hotelu w Wiśle, w Korbielowie, na parapecie okiennym i jeszcze gdzieś… Podróżowałam z nią, być może zostawiłam. Ale to do mnie niepodobne, bo poukładana jestem. Zamówiłam więc tę książkę w księgarni internetowej, dostanę egzemplarz bez moich notatek.
     Dziś szukałam latarki, malutkiej, którą Janusz mi kupił, abym miała w samochodzie. Ale głowę bym dała, że leżała po lewej stronie biurka, jeszcze ją widzę jak leży,choć nie leży. Bawiłam się z Pawciem w chowanego, on miał dużą latarkę i oświetlał nią kąty, więc pomyślałam, że fajnie bym wyglądała, gdybym tę małą wsadziła sobie w dziób, oczywiście zaświeconą. Ale jej nie mam. Janusz twierdzi, że wkładałam do torebki, ale do której. Torebek u mnie tyle, co kapeluszy.
     Dzisiaj też wsysło mi dwa telefony komórkowe, więc stacjonarnym szukałam komórkowego. W końcu znalazłam, o, matko, nie powiem gdzie. Ciąle jednak nie było drugiego komórkowego, więc tym znalezionym komórkowym zadzwoniłam na drugi komórkowy. Znalazłam. Spojrzałam na niego i zoabczyłam, że mam tam nieodebrane połaczenie pod hasłem „biblioteka”. Srodze sie zmartwiłam. Czego tez chce ode mnie biblioteka w sobotę. Zadzwoniłam na numer zakodowany pod hasłem „biblioteka” i okazało się, że dzwoni mój drugi telefon komórkowy. No, tak pomyślałam sobie, zawsze tak mam, że jak gadam z jednego, to ktoś dzwoni na drugi, więc wrzasnęłam na Janusza, by odebrał ten dzwoniący i powiedział, ze gadam z innego.
     Janusz odebrał. Jakież było moje zdziwienie, kiedy nareszcie ktoś w bibliotece odebrał telefon, a wtedy usłyszałam głos Janusza w słuchawce. Myślałam, że zwariowałam. Ale nie, wszystko OK. Po prostu zapomniałam, że tamten telefon był zakodowany  w moim jako „biblioteka”. To tak dla zmyłki, w końcu wychowałam się na filmach z Hansem Klosem i na Kapitanie Sowie na tropie.

A poza tym nic na działkach się nie dzieje.

in / 9 Views

6 komentarzy

  • ~Jula 20 września 2008 at 19:50

    Hahahha…Tak to bywa z kodami. Hmmm…Należy jeszcze do nich (kodów) nagrać się z informacja, czego dotyczą 😉

    Reply
  • ~Natalia 21 września 2008 at 18:58

    Jest Pani wspaniałą poetką.Ma Pani wspaniałą córkę oraz zięcia.Nie mówiąc juz o wnuczku to istny cud od Boga.Słyszałam ,że wkrótce pojawi się drugi wnuczek/wnusia ;)Gratuluję!Prosze pozdrowić Piotra , Agatę i ucałować Pawełka ;)Jak znajdzie Pani chwilę czasu niech Pani wpadnie na mojego bloga , byłby to dla mnie zaszczyt ;)Pozdrawiam serdecznie!Natalia (wierna fanka Feel)______________________http://feel-4ever.blog.onet.pl/

    Reply
  • ~babatendai 21 września 2008 at 20:54

    oto skutki nader skutecznej konspiracji..hyhy!przytulam, marto- ciepła na te deszczowe chłody!

    Reply
    • ~Marta 22 września 2008 at 06:53

      Hahaha, pozdrawiam z Koszalina.

      Reply
  • ~Krycha 22 września 2008 at 12:24

    Ha ha, hi hi!!! Chyba, to Twoje poukładanie, Marto, tak do końca,nie jest poukładane. A latareczkę radzę szukać w torebkach, jakJanusz mówił, bo chociaż ich troszkę posiadasz, to lepsze niż przeszukiwanie całego mieszkania.Pozdrawiam, Was, Krystyna

    Reply
  • ~loooooooool 24 września 2008 at 21:31

    LOLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *