Bez kategorii

Dobry dzień

Dobry dzień


      Takto się dziwnie plecie na tym biednym świecie. Raz człowiek jest na wozie, razpod wozem, raz idzie pod górkę, raz  z górki,po siedmiu latach tłustych następuje siedem chudych, po dniu noc, itd.

Dziśmiałam fatalną noc i dobry dzień.

       W nocy księżyc nie dawał mi spać, a pełniabyła taka, że nic, tylko w mordę lać, jak pisał Konstanty Ildefons Gałczyński.Oczywiście cytuję niedokładnie, bo padam ze zmęczenia, a postanowiłam tuzajrzeć.


      Dariaw imieniu dziewczyn z Baborowa napisała: „Cieszymy się, że pani wspieramłodzież w sprawach życiowych oraz sercowych. Serdecznie dziękujemy”.

Jateż, dziękuję, Dario, Rozczuliłaś mnie.


      Kupiłamdziś Pawciowi bruma. Brum – znaczy samochód ( brum, brum). Brum nazywa się „jeep”,jest ogromny i ma zapasowe koło z tyłu. Ostatnio Pawcio rozgląda się naspacerze tylko za koparami i jeepami. Koparkę dostał w zeszłym tygodniu. Niemogę się oprzeć, jak wchodzę do sklepu z zabawkami i ciągle mu coś kupuję. Towszystko dlatego, że sama nigdy nie miałam tak wspaniałych zabawek i moje dziewczynkiteż nie miały, bo nie było pieniędzy, aby im kupić. A poza tym dziś sklepy sąpełne wszystkiego i zabawki są bardzo tanie. Jak moje dziewczynki zgubiły wpiaskownicy łopatkę, to był problem, a teraz łopatki leżą sobie w piaskownicydo wyboru i koloru.

      Tak więc te zabawki kupuję po trosze i dla siebie i dlaJanusza, bo to wielka przyjemność się bawić. Jeśli będę miała kiedyś wnuczkę,to dopiero zaszaleję !

Noi już się przymierzam, by chodzić z Pawciem do teatru lalkowego. Ciekawa jestemjego reakcji, a także reakcji dzieciaków. W którymś z następnych postów opowiemWam fajną anegdotkę z czasów, kiedy pracowałam w teatrze.

in / 147 Views

4 komentarze

  • Flakonik 23 listopada 2007 at 23:27

    Ostatnio stale ciągnie mnie do sklepów z zabawkami… albo cofam się w rozwoju, albo dojrzewam już do roli babci (na razie żadnej “dobrej nowiny”)! Pani przykład nastraja mnie do tego nader pozytywnie, po cichu nawet trochę Pani Pawcia zazdroszczę! 😉 Dużo dalszych uciech z maluchem życzę! Pozdrawiam serdecznie! R.

    Reply
  • ~Marta 24 listopada 2007 at 10:24

    Nie przypuszczałam, pani Reniu, ze babciostwo będzie takim fajnym przezyciem. Nie moglabym byc zpawciem codziennie, to ponad moja psychiczną wytrzmalosc, nie mowiac juz o innych powodach. Ale jak jestem z nim w sobotę albo wychodzę na spacer, to jest cudnie. Pozdrawiam serdecznie.

    Reply
  • ~Basia 24 listopada 2007 at 19:05

    Wcale się nie dziwie, że Pani kupuje Pawełkowi tyle zabawek…, przecież on jest taki słodziutki…Pozdrawiam Panią, córkę pani, Pawełka i Piotrka

    Reply
  • ~karolina 25 listopada 2007 at 17:52

    Cóż na temat ciągnięcia do sklepów z zabawkami nic nie jestem w stanie powiedzieć, bo jestem w tym wieku, że wole iść do tego z kosmetykami albo ciuchami ;D Chociaż powiem Pani szczerze (właściwie to napiszę), że ostatnio gdy robiłam z mamą porządki i zobaczyłam swój list do św. Mikołaja, który pisałam mając 4 latka, to się mocno rozczuliłam. Co do księżyca… Okrutny jest. Przespałam 2 godziny i w szkole byłam nie przytomna.

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.