5 komentarzy

  • black_aniooleekk 8 października 2007 at 20:04

    a mam pytanie …bo czytalam notke na blogu i pani jest mama Agaty żony od Piotra Kupichy z zespolu FEEl ?????? prosze o odpowiedz moj blog to http://www.aniooleekk.blog.onet.pl Pozdrawiam 🙂

    Reply
  • black_aniooleekk 8 października 2007 at 20:06

    a mam pytanie …bo czytalam notke na blogu i pani jest mama Agaty żony od Piotra Kupichy z zespolu FEEl ?????? prosze o odpowiedz moj blog to http://www.aniooleekk.blog.onet.pl Pozdrawiam 🙂

    Reply
  • ~Anka 9 października 2007 at 20:17

    Muszę przyznać, że recenzja zaciekawiła mnie. Wstyd mi jest, ale nie przeczytała żadnej Pani książki. Mam nadzieję, że wina zostanie mi wybaczona, gdy napiszę, że jutro wybiorę się do biblioteki. Gdyby nie to, że w czwartek mam się z Panią zobaczyć na spotkaniu w szkole to pewnie nadal długo tkwiłabym w nieświadomości o istnieniu takich książek. Chociaż nie! Kiedyś w bibliotece zauważyłam tytuł jednej z książek, ale widocznie miałam wtedy na głowie inne utwory, że po prostu nie zatrzymałam się dłużej. A później jakoś nie było czasu. Może też dlatego, że stwierdziłam, że nie chce mi się czytać młodzieżowych książek, gdzie wszystko dobrze się kończy? Nie wiem, czy tak jest w Pani dziełach, bo jak już wcześniej napisałam, nie przeczytałam ich. Po prostu po ogromnej ilości Siesickiej i Musierowicz nie szukałam takich książek. Przeniosłam się na Sapkowskiego. Mam taką dziwną manię, że np. jak oglądam jakiś młodzieżowy film (niestety amerkański, ale rzadko to robię, bo jakoś nie lubię oglądać telewizji) albo czytam takową książkę to zawsze chcę, aby coś skończyło się źle. Dlaczego nikt nie wymyśla złych zakończeń? Zawsze „kopciuszek” po wielu trudach i pomyłkach spotyka tego „księcia”, co w normalnych warunkach byłyby podłym draniem, ale przecież dzięki niej się zmienia. Dobra, kończę mój wywód, ponieważ ja potrafię tak długo. Nie wiem dlaczego, ale pisanie przychodzi mi o wiele łatwiej niż mówienie. W trakcie mówienia żywo gestykuluję i wracam myślami do czegoś innego.Wie Pani, co? Ja napiszę kiedyś książkę, co wcale nie będzie miała dobrego zakończenia. Tylko, czy ludzie chcą takie coś czytać? Jak to jest wiedzieć, że to co się pisze jest czytane przez wiele osób? Kurcze, a miałam sobie pytania zachować na spotkanie ;D Może wymyślę coś nowego. Pozdrawiam bardzo serdecznie, Anka.

    Reply
  • frysia1@buziaczek.pl 21 października 2007 at 16:19

    Pani jest Martą Fox?? Właśnie skończyłam „Paulinę w orbicie kotów” nie wiedziałam właśnie czy wyjdzie trzecia część ale jak widać ukazała się:) Magda.doc i Paulina.doc były wspaniałymi książkami. Mam je nawet w swojej biblioteczce. Ja sama piszę bloga z opowiadaniami:) Pozdrawiam panią=*

    Reply
  • ~justyna 10 maja 2008 at 14:12

    Właśnie kończę Paulinę w orbicie kotów, i powiem szczerze, że jeszcze żadnej książki nie czytało mi się tak dobrze! Naprawdę super! Nie wiem dlaczego nigdy wcześniej o pani nie słyszałam. Przeczytam wszystkie pani książki! Tak bardzo bym chciała, żeby chociaż jedna z nich trafiła na listę lektur szkolnych! A i mówię wszystkim,że Piotr Kupicha jest rzeczywiście mężem córki pani Fox.

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *