Bez kategorii

Przestrogi Tuwima

      Każdysłyszał o tym poecie. Każdy zna jego wiersze dla dzieci, może też inne,  liryczne, romantyczne, satyryczne,patriotyczne, może też te socjalistyczne w treści i narodowe w formie Och, nie będę robiła wykładu na temattwórczości poety, choć bardzo się zaniepokoiłam wyrzucaniem twórców z programulektur i nowym podziałem na tych słusznych i niesłusznych. Pomyślałam, że iTuwima spotkać może ten sam los, bo wiele w jego biografii i twórczościelementów, które nijak nie „pasują” do dzisiejszych czasów. Przeżywałam zmianylektur szkolnych już wiele razy, ale do głowy by mi nie przyszło, że dojdzie dotakiej hucpy, jak dzisiejsza.

      Pozatym włos mi się jeży, kiedy myślę o tarczy antyrakietowej. I od kilku dnipowtarzam sobie wersy z Tuwima : „Rżnij karabinem o bruk ulicy, Twoja jestkrew, a ich jest nafta”.

Zdziką satysfakcją wpisuję ten wiersz w całości. Zobaczcie, ile  wnim racji. A więcej o ”niesłusznejgenialności Tuwima”  napiszę na Parnas, wdziale „bez cenzury”, of course.

JulianTuwim

Do prostego człowieka
Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić "historyczną racją",
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z pannami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"

  

 

in / 33 Views

2 komentarze

  • ~babatendai 2 czerwca 2007 at 23:35

    „…duszę nam parcelują, na ucząstki krają, powbijali w nią gwałtem sto tysięcy klinów…” ( tuwim)

    Reply
  • Marta 7 czerwca 2007 at 08:48

    No, własnie…Babatendai, nie dajmy się rozparcelowac. Bronmy przynajmniej dostępu do swojej duszy.

    Reply
  • Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *