Bez kategorii

koszmarny sen, piękny dzień

    Wyobraźcie sobie:sala pełna ludzi, wszyscy czekają aż zacznę czytać wiersze. A tu nagle mikrofonprzestaje działać, światło gaśnie. A jak się zapala, okazuje się, żezniknęły  moje tomiki poetyckie, zktórych miałam czytać. Widzę jednak, że ktoś z czytelników trzyma moją książkęw ręce, podchodzę pełna nadziei, biorę do ręki, a tu się okazuje, że w środkupusto, same okładki. Nie znam żadnego wiersza na pamięć ( zawsze je wyrzucamz głowy, by było lżej, by zapomnieć, co się w tej głowie kotłuje). Przeżywam katusze, ludziewychodzą z sali.

     Jeszcze mnóstwoinnych wydarzeń w podobnym stylu, a każde utwierdzało mnie, że to pułapka,spisek, zmowa i nie mogłam pojąć dlaczego mnie to spotyka.

Jakaż sięobudziłam zmęczona !


     Dzień był za toświetny. Byłam na spacerem z Pawciem, całe 2 godziny

(piaskownica,huśtawki, rowerek). Weszliśmy też do sklepu z ciuszkami. Pawcio podchodził domanekinów, głaskał krótkie spódniczki i mówił „mama”, głaskał długie kiecki imówił „baba”.

     Kupowałam dziśkwiaty na balkony, pelargonie i jeszcze takie zielone, które ponoć odstraszająkomary. Świeciło słońce, pies mi uciekł podczas spaceru, a jak sięodnaleźliśmy, to mało nie oszalał z psiej radości. Wrzasnęłam na niego czule: – Gdzie się szlajasz, łajdaku! Czy ty myślisz, że będę czastracić, by cię szukać? Na wiosnę ci całkiem odbiło!

     Mężczyzna idącydziesięć metrów przede mną odwrócił się i uśmiechając się, powiedział: – A jamyślałem, że pani tak na swojego męża krzyczy.

 

 

 

 

 

in / 141 Views

3 komentarze

  • ~babatendai 11 kwietnia 2007 at 21:41

    oby jak najczęściej rzeczywistość była pogodniejsza, niż nasze sny…tobie i wszystkim życzę.

    Reply
  • ~Agnieszka 26 kwietnia 2007 at 20:21

    Ja w ciągu całego mojego (króciutkiego chyba) życia zapamietałam 4 sny. Tylko 4, ale ponieważ są zbyt osobiste, to nie opiszę ich tutaj na forum 🙂 Ostatnio wymyśliłam sobie, ze sny są fajne. Nawet te koszmary. Tylko w snach mamy szansę zmierzyć się z wampirami, wilkołakami, czy zabawić się w czarownicę i tylko w snach możemy zobaczyć siebie w fioletowych włosach czy różowych pasemkach (chyba że ktoś faktycznie takie ma).

    Reply
    • ~martafox 26 kwietnia 2007 at 20:28

      W snach i marzeniach, Agnieszko.

      Reply

    Napisz swoją opinię

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.